Astoria w końcu zwycięska – MKS na dnie

Astoria w końcu zwycięska – MKS na dnie

Share on facebook
Share on twitter
0-4 kontra 0-3 – z takimi bilansami przystąpiły do czwartkowego spotkania drużyny Astorii i MKS-u. W meczu dwóch słabych drużyn zwycięzca musiał zostać wyłoniony i po 40 minutach gry wygrana 90:78 przypadła koszykarzom z Bydgoszczy. Ozdobą spotkania były za to efektowne akcje podkoszowego gości Sachy Killeya-Jonesa, który zdobył 24 punkty i zebrał 8 piłek.
Michał Chyliński / fot. Ryszard Wszołek, Enea Astoria Bydgoszcz

Dołącz do Premium – czytaj wszystkie teksty i graj w Fantasy Ligę! >>

Mecz w Bydgoszczy potwierdził, że tak słaby początek sezonu w wykonaniu obu drużyn nie był przypadkowy. Niecelnymi rzutami spod kosza, prostymi błędami w rozegraniu akcji czy złymi decyzjami na parkiecie można było obdzielić kilka spotkań. Zwłaszcza w pierwszej połowie, wygranej przez Astorię 39:35, spotkanie oglądało się bardzo ciężko, o czym świadczy, chociażby 34-procentowa skuteczność z gry obu drużyn w tej części.

Do końcowej wygranej bydgoszczan przyczyniło się kilku graczy. Michał Chyliński (19 pkt) poprawił skuteczność z dystansu, Litwin Paulius Dambrauskas (13 pkt) skutecznie atakował strefę podkoszową, a obie te umiejętności połączył Jakub Nizioł (17 pkt, 11 zb., 3/4 za 3).

Tradycyjnie przydatny w walce na tablicach był również Łukasz Frąckiewicz (8 pkt, 11 zb.), a double-double zanotował Amerykanin Corey Sanders (14 pkt, 12 asyst), który w drugiej kwarcie popisał się również atomowym wsadem w kontrataku.

Jeszcze efektowniej na parkiecie w Bydgoszczy zaprezentował się Sacha Killeya-Jones. Wysoki i świetnie poruszający się Brytyjczyk po raz kolejny o głowę przerastał kolegów z zespołu i wcale nie mamy tu na myśli jego wzrostu. Już w pierwszej połowie zdobył 16 punktów, a po przerwie dodał jeszcze kolejne osiem.

W trzeciej kwarcie gracze Astorii potrafili jednak wymusić kilka jego przewinień i ostatecznie, już na osiem minut przed końcem spotkania, przy stanie 68:61, Killeya-Jones musiał opuścić boisko. Bez swojego najlepszego koszykarza goście nie mieli argumentów na odrobienie strat, chociaż warto zauważyć przełamanie z dystansu, nieskutecznego w tym elemencie we wcześniejszych spotkaniach, Michała Nowakowskiego (10 pkt, 2/6 za 3).

W kolejnych spotkaniach MKS Dąbrowa Górnicza zagra na wyjeździe ze Stelmetem Eneą Zielona Góra (30 września), a w derbach regionu Astoria Bydgoszcz zmierzy się z Polskim Cukrem Toruń (1 października).

PG

NBA

12 lat po wyroku skazującym go na 15 miesięcy więzienia za udział w skandalu związanym z obstawianiem meczów, były arbiter NBA Tim Donaghy powróci do sędziowania. Jak to miało miejsce wiele razy w przeszłości, pomocną w dłoń w takiej sytuacji wyciągnął świat profesjonalnego wrestlingu.
23 / 10 / 2020 0:43
Kibice Toronto Raptors niedawno musieli pogodzić się z utratą tytułu mistrzów NBA, a tymczasem ich drużynie grozi kolejny cios. Zdaniem portalu „Yahoo Sports” istnieje bowiem możliwość, że w sezonie 2020/2021 nowym domem kanadyjskiego zespołu będzie amerykańskie Louisville.
22 / 10 / 2020 17:25
Stan Van Gundy został nowym trenerem New Orleans Pelicans. Drużyna, w której pierwszoplanową rolę ma w najbliższych latach odgrywać Zion Williamson, będzie czwartym w karierze zespołem tego 61-letniego szkoleniowca. Największe sukcesy odnosił na Florydzie.
22 / 10 / 2020 17:07

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
To był pokaz siły Los Angeles Lakers. Prowadzeni przez LeBrona Jamesa (28 punktów, 14 zbiórek, 10 asyst) zdominowali mecz numer 6 finałów i ograli Miami Heat 106:93. Wygrali finały 4:2 i zdobyli tym samym 17 tytuł w historii klubu.
12 / 10 / 2020 8:53
Los Angeles Lakers pokonali Miami Heat 102:96 i tylko jedna wygrana dzieli ich od zdobycia 17. tytułu w historii klubu. Najskuteczniejszy w zespole zwycięzców był Lebron James, który 20 ze swoich 28 punktów zdobył w drugiej połowie. Piąty i być może ostatni mecz serii finałowej zostanie rozegrany w nocy z piątku na sobotę.
7 / 10 / 2020 10:52
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53