REDAKCJA

Astoria wygrała w Lublinie – marazm Startu

Astoria wygrała w Lublinie – marazm Startu

Coraz gorzej wygląda sytuacja Startu Lublin, który przegrał w 14. kolejce PLK na własnym parkiecie z Astorią Bydgoszcz 73:80. Goście na przestrzeni całego spotkania grali bardziej dojrzale i drużynowo, wygrali zasłużenie. W drużynie gospodarzy zadebiutował Cleveland Melvin (13 punktów, 4 zbiórki, ale też 5 strat i 1/5 z linii).
fot. Ryszard Wszołek, Enea Astoria Bydgoszcz

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

W pierwszej kwarcie obie drużyny grały z dużą niedokładnością, ale gorzej wyglądało to po stronie Startu. Gra lublinian kompletnie się nie kleiła, stosunkowo proste piłki często wypadały im z rąk lub lądowały na aucie. Astoria grała w swoim stylu – nieco bardziej drużynowo i szybciej, co w połączeniu z trójkami Wesa Washpuna i Roda Camphora dało jej prowadzenie 13:7. 

Po przerwie na żądanie gospodarze zaczęli wreszcie szybciej podejmować decyzje w ataku i zmniejszyli straty, ale chwila dekoncentracji w obronie ponownie kosztowała ich stracone z dystansu punkty. Po 10 minutach było 24:15 dla “Asty”.

W drugiej części gry przewaga w zgraniu była jeszcze bardziej widoczna – bydgoszczanie zagrali kilka naprawdę efektownych akcji drużynowych. Do skutku szukali najlepiej ustawionego kolegi, piłka w efekcie często trafiała pod kosz do niekrytego Klavsa Cavarsa czy na obwód do Jakuba Nizioła i Roda Camphora. 

Start miewał lepsze momenty za sprawą akcji przede wszystkim Mateusza Dziemby, ale i Mateusza Kostrzewskiego czy Josha Sharkeya. Do przerwy drużyna Artura Gronka prowadziła jednak wyraźnie, 47:35.

Po przerwie zawodnicy Tane Spaseva zdołali zmniejszyć straty do 5 punktów dzięki lepszemu zaangażowaniu w obronie i odważniejszej grze w ataku. Dobry moment nie trwał jednak długo. 

W kolejnych akcjach kontrola nad spotkaniem wróciła w ręce bydgoszczan, którzy w grze częściej wykazywali się dojrzałością. Po stronie Startu na potęgę pudłował Elijah Wilson (0/10 z gry, 0/6 za trzy), w ataku rozgrywający nie byli w stanie uruchomić Jimmy’ego Taylora. Po pół godziny Astoria prowadziła 59:50.

Lublinianie mieli jeszcze zrywy w czwartej kwarcie i zbliżali się na 6-8 punktów, ale nie byli w stanie utrzymać dłłużej dobrego poziomu. Ostatecznie zabrakło im czasu – na minutę przed końcem trójkę dającą jeszcze nadzieje mógł trafić Dziemba, ale później gospodarze musieli już faulować taktycznie. Na linii nie zawodził Washpun (4/4 w końcówce) i Astoria dowiozła do końca cenną wygraną 80:73.

Dla Startu to czwarta z rzędu porażka i już jedenasta w sezonie. Bolesna również pod tym względem, że z kim i gdzie lublinianie mają wygrywać mecze, jeśli nie na własnym parkiecie z rywalami z dolnej połówki tabeli. Biorąc pod uwagę ich forme od dłuższego czasu, na ten są obok GTK i MKS-u jest jednymi z kandydatów do spadku.

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

POLECANE

tagi

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Tym razem w najlepszej piątce kolejki pojawiło się kilku stałych bywalców. Na największe oklaski zasługuje jednak Piotr Wieloch, który w sobotę zaliczył świetny występ, a przede wszystkim poprowadził GKS do zwycięstwa.
30 / 11 / 2022 23:32