Australia miażdzy Argentynę – znamy półfinalistów w Tokio!

Australia nie dała szans Argentynie na sprawienie niespodzianki i wygrała z nią ostatecznie różnicą aż 38 punktów, 97:59! Przegrani jeszcze przed czwartą kwartą tracili do rywali 12 oczek, ale skończyło się na prawdziwym pogromie i pokazie siły Australijczyków, którzy w półfinale zmierzą się ze Stanami Zjednoczonymi.
Joe Ingles / fot. FIBA

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Argentyńczycy rozpoczęli starcie w niskim ustawieniu z Gabrielem Deckiem na czwórce i Luisem Scolą na piątce.To rozwiązanie zapewniło im lepszy ruch piłki i wygraną 22:18 w pierwszej kwarcie, a głównymi dostarczycielami punktów byli właśnie Scola oraz obwodowi Nicolas Laprovittola i Facundo Campazzo. Australia miała problemy w ataku, ale wynik podreperowały trójki (również od tablicy) Matisse’a Thybulle’a czy Joe Inglesa.

Faworyci spotkania rozkręcili się jednak w drugiej kwarcie – dosyć szybko dogonili przeciwników (24:24), a potem zbudowali nawet blisko dwucyfrową przewagę (37:28). Na Argentyńczykach mściło się ustawienie – mieli problemy ze zbiórką i punktami traconymi w pomalowanym, co gorsza nie pomogło nawet podwyższenie piątki. Do przerwy 39:33 dla “Boomers”, 11 oczek na koncie Patty’ego Millsa.

Lider Australijczyków miał też duży wkład w to, co wydarzyło się po zmianie stron. Im dalej w mecz, tym jego drużyna miała więcej argumentów, a Argentyna wyglądała na coraz bardziej zagubioną. Do tego dwie trójki Jocka Landale’a i wreszcie dwucyfrowe prowadzenie 47:37, a po buzzer-beaterze Dante Exuma już 60:48.

Wynik sugerował, że Argentyńczycy  mogą jeszcze powalczyć o wygraną, ale w kolejnych minutach zostali dosłownie rozjechani koszykarskim walcem. Żelazna obrona i konsekwencja w ataku po stronie Australiczyków poskutkowała ich prowadzeniem. 70:48. Piątka na parkiecie grała swobodnie i z luzem, wspierana przez szalejącą ławkę. “Boomers” pokazali dużą wszechstronność w ataku i sprawili, że rywalom w zasadzie odechciało się grać. Zrezygnowani Argentyńczycy kryli na radar, niby będąc blisko, ale faktycznie pozwalając przeciwnikom na stosunkowo łatwe rzuty. Pierwsze punkty zdobyli dopiero po 5 minutach, a finalnie przegrali prawie 40 oczkami – 59:97. 

Australia rozdała 33 asysty i miała 43 punkty z ławki. Pięciu zawodników miało dwucyfrowy dorobek punktowy, najwięcej (18) uzbierał Patty Mills. Po stronie Albicelestes jedynie Laprovittola (16) i Deck (12) mieli więcej niż 10 oczek. 

Najprawdopodobniej było to ostatnie spotkanie w karierze Luisa Scoli, a na pewno ostatnie na igrzyskach. Prawdziwa legenda argentyńskiej i światowej koszykówki, 41-letni pięciokrotny olimpijczyk, z wieloletnią karierą w NBA. Scola zasłużył na godne pożegnanie i je otrzymał. Na niecałą minutę przed końcem spotkania został zdjęty z parkietu, wszystko się zatrzymało, a zawodnik nagrodzony został stojącymi owacjami ze strony rywali, sędziów i wszystkich obecnych, co oczywiście doprowadziło (nie tylko jego) do wzruszenia. 

Choć Argentyna nie należała do grona ścisłych faworytów turnieju, to jednak skala tej wygranej jest kolejnym pokazem siły niepokonanych dotąd w Tokio Australijczyków. Tym ciekawiej zapowiada się ich kolejne starcie – w półfinale zmierzą się z Amerykanami i będzie to kolejne spotkanie wagi ciężkiej, jakie będzie nam dane oglądać w fazie play-off turnieju olimpijskiego. Spotkanie pretendentów do złota rozpocznie się w czwartek o 6:15 polskiego czasu, drugi półfinał (Słowenia – Francja) zacznie się tego samego dnia o 13:00. Na ten moment żaden z meczów 1/2 finału nie jest jeszcze rozpisany w planie transmisji TVP Sport czy Eurosportu.

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Przed sezonem bukmacherzy więcej szans na taki sukces dawali Los Angeles Lakers, ale to Steph Curry i spółka po raz szósty w ciągu ostatnich ośmiu lat zagrają w serii decydującej o mistrzostwie. Zasłużenie. Lukę Doncicia na wakacje Warriors wysłali już po pięciu meczach finału Zachodu.
27 / 05 / 2022 7:58
Luka Doncić będzie chciał spłatać figla i przedłużyć o chociażby jeszcze jeden mecz serię Mavs z Golden State Warriors, ale może po raz kolejny okazać się zbyt osamotniony. Początek meczu o godz. 3. Steph Curry i spółka trzecią kolejną serię będą chcieli zamknąć wygraną w Chase Center.
26 / 05 / 2022 22:58
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
W meczu otwierającym półfinały Bundesligi Ludwigsburg napędził stracha Albie w Mercedes Benz Arena. Wszystko za sprawą fenomenalnej dyspozycji Jordana Hullsa, dobrze znanego kibicom Czarnych Słupsk. Ostatecznie berlińczycy zdołali wyrwać zwycięstwo 89-84, pomimo fatalnej jak na nich dyspozycji zza łuku.
28 / 05 / 2022 12:24
Łukasz Koszarek, zawodnik Legii, dyrektor w reprezentacji Polski, symbol ostatnich lat w polskiej koszykówce. Przed meczem 2. finału PLK rozmawia z Kamilem Chanasem i Radosławem Hyżym. Aktualne analizy i barwne historie – mocnych tekstów nie brakuje!
19 / 05 / 2022 10:17
Kamil Chanas i Radosław Hyży na gorąco omawiają dramatyczną serię półfinałową Czarni vs. Śląsk oraz zapowiadają wielki finał drużyn z Wrocławia i Warszawy. Jest też zaproszenie na grilla i imprezę dla wszystkich fanów naszego kultowego podcastu!
14 / 05 / 2022 17:59
Mecz skrajnie ofensywny, dla miłośników koszykówki zza oceanu akuratny. Rozstrzygnięty na korzyść gospodarzy kanonadą zza łuku w drugiej kwarcie. Alba w pierwszej serii play-off prowadzi z Bambergiem 1:0, po przekonującej wygranej 114:89.
14 / 05 / 2022 11:43
Mecz skrajnie ofensywny, dla miłośników koszykówki zza oceanu akuratny. Rozstrzygnięty na korzyść gospodarzy kanonadą zza łuku w drugiej kwarcie. Alba w pierwszej serii play-off prowadzi z Bambergiem 1:0, po przekonującej wygranej 114:89.
W świetnej formie w końcówce sezonu Bundesligi jest Michał Michalak, który niedawno powrócił do składu EWE Baskets Oldenburg. W piątkowym starciu z s. Oliver Würzburg został pierwszym w tym sezonie graczem w lidze niemieckiej, który zaliczył triple-double!