Austriacy w sześciu – GTK z wygraną

Share on facebook
Share on twitter

W środowy wieczór GTK Gliwice mierzyło się w ostatnim meczu pierwszej fazy Alpe Adria Cup z Hallmann Wiedeń. Wysokie zwycięstwo gospodarzy (95:70) dało im pierwszą lokatę w grupie D.

Mateusz Szlachetka / fot. Tomasz Stefanik

W takich butach finały NBA wygrywał Kevin Durant! >> 

Goście pojawili się w Gliwicach w bardzo skromnym, 7-osobowym składzie. Dodatkowo, jeden z ich graczy przyjechał w zasadzie tylko w roli polisy ubezpieczeniowej, gdyż na boisku nie pojawił się nawet na minutę. W GTK również zabrakło kilku zawodników: Myles Mack oraz Jakub Dłoniak cały mecz spędzili na ławce rezerwowych, a Damonte Dodd przez chorobę w ogóle nie pojawił się tego dnia na hali.

Pomimo braków kadrowych, zawodnicy z Wiednia nie zamierzali się poddawać. Pierwsza kwarta przebiegała w spokojnej, a momentami sennej atmosferze. Obie drużyny skupiały się na ataku, natomiast zaangażowanie w grę obroną można opisać jako symboliczne. Granie punkt za punkt minimalnie lepiej wyszło gliwiczanom, dla których w samej końcówce punkty zdobył Mateusz Szlachetka, dzięki czemu wygrali kwartę 25:23.

W drugiej kwarcie atmosfera nie uległa zmianie, natomiast zawodnicy GTK rozregulowali trochę swoje celowniki. Co ciekawe, goście podkręcili tempo co sprawiło sporo problemów miejscowym. W szeregach Hallmanna trzeba wyróżnić 2 graczy: Martina Maximiliana Trmala oraz Davida Haughtona. Bardzo ciekawi zawodnicy, którzy z całą pewnością mogliby wzmocnić niejeden zespół naszej rodzimej ligi. To oni byli siłą napędową swojego teamu, który do przerwy wyszedł na prowadzenie 46:42.

Po przerwie jednak gospodarze wrzucili w końcu drugi bieg i zaczęli mocniej grać w obronie. Przyniosło to skutki w postaci objęcia prowadzenia. W tej części spotkania szczególnie dobrze prezentował się kapitan gliwiczan Kacper Radwański, a pod koszem starał się go wspierać Szymon Kiwilsza, który miał jednak pewne problemy ze skutecznością. Pod koniec kwarty zawodnicy gości, którzy dysponowali tylko jedną zmianą, zaczęli już opadać z sił i na ostatnią przerwę między kwartami schodzili przegrywając 60:69.

Ostatnia kwarta zdecydowanie należała do gospodarzy, którzy praktycznie dobili zmęczonych przeciwników. Sporo grał Szlachetka, a punkty dorzucali Riley LaChance, Kiwilsza i Słupiński. Końcowy wynik 95:70 nie pozostawia złudzeń, kto był tego dnia lepszy.

Drużyna z Wiednia dzielnie walczyła i nie przyjechała po prostu oddać wygranej. Sam mecz nie był zbyt porywającym widowiskiem, momentami przypominając przedsezonowe sparingi. Zwycięstwo pozwoliło drużynie GTK zająć pierwsze miejsce w grupie, przez co w pierwszej fazie play-off zmierzą się oni z węgierskim Zalakeramia ZTE KK.

Link do statystyk TUTAJ >>

Szymon Jaworski

W takich butach finały NBA wygrywał Kevin Durant! >>




POLECANE