Awans albo śmierć – Legia po prostu musi uciec z I ligi

Awans albo śmierć – Legia po prostu musi uciec z I ligi

Share on facebook
Share on twitter

Jeśli legioniści w tym sezonie nie awansują do PLK, to znaczy, że jednak nie nadają się do poważnej koszykówki. Nie można zmarnować sytuacji, w której ma się wszystkie atuty w ręku.

Grzegorz Kukiełka (fot. Legiakosz.com)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Wywalczone na finiszu pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej, przewaga boiska do końca play-off, rywale, którzy nie są gotowi na awans, a na dodatek pechowa kontuzja Marka Zywerta w Sokole Łańcut – Legia ma to, na co pracowała cały sezon, znakomitą sytuację przed decydującą fazą rozgrywek.

Oczywiście, to jest sport, wszystko się może zdarzyć, rywale są silni i kolejne bla bla bla… Sorry, Legia nie ma wymówek i doskonale o tym wie – awans w Warszawie po prostu musi stać się w tym sezonie faktem. I umówmy się – wszyscy na to czekają. Liga, związek, kibice w Warszawie i wielu także poza Warszawą – każdy jest ciekawy Legii w ekstraklasie, wielu liczy, że dzięki niej zainteresowanie ligową koszykówką wzrośnie.

I Legia ma wszystko, by awansować – długą ławkę (dziewięciu graczy w podstawowej rotacji), siłę pod koszem (zdrowy Mateusz Jarmakowicz naprawdę daje radę), doświadczenie drużynowe (wiele meczów w play-off), indywidualne (Łukasz Pacocha, Grzegorz Kukiełka, Tomasz Andrzejewski), graczy utalentowanych w ataku (np. Marcel Wilczek), specjalistów od obrony (Piotr Robak, Michał Aleksandrowicz czy Adam Linowski) itp.

Rywale? Solidni, nawet mocni, niektórzy niewygodni, ale jednak słabsi. Sokół Łańcut, teoretycznie najsilniejszy zespół w tej stawce, przegrał pięć ostatnich spotkań i stracił pierwszego rozgrywającego – Marek Zywert poważnie skręcił nogę i w tym sezonie raczej już nie zagra.

Legia nie ma więc tak silnych rywali jak w poprzednich sezonach. A przecież już wtedy była dość blisko PLK – dwa lata temu grała w półfinale i Stal Ostrów Wlkp., która awansowała do PLK, wymęczyła do ostatnich minut piątego meczu. Rok temu była już w finale, prowadziła 2-1 i zmarnowała szansę na dobicie Miasta Szkła Krosno w meczu nr 4 u siebie. Do PLK zabrakło jej 11 punktów.

Teraz awans być musi. Jeśli Legia na ostatniej prostej do PLK się przewróci, będzie to frajerstwo sezonu, a odbudowa potęgi pozostanie pustym hasłem.

ŁC

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Ćwierćfinały play-off I ligi:

Legia Warszawa (1) – Biofarm Basket Poznań (8)
Max Elektro Sokół (2) – meritumkredyt Pogoń Prudnik (7)
GTK Gliwice (3) – Jamalex Polonia 1912 Leszno (6)
GKS Tychy (4) – Spójnia Stargard (5)

POLECANE

tagi

NBA

Dwie przegrane z rzędu w Madison Square Garden łączną różnicą ponad 80 punktów przelały czarę goryczy. David Fizdale nie jest już trenerem New York Knicks, chwilowym następcą ma być Mike Miller, dotychczasowy asystent.
7 / 12 / 2019 0:28
Po kilku chudszych latach, 3-krotni mistrzowie NBA znów są ścisłej czołówce Wschodu. Mądrze budowana drużyny, piękne trafienia w drafcie i dobry trener – na Florydzie pokazują, jak w książkowy sposób zrealizować przebudowę.
6 / 12 / 2019 18:09
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Wreszcie znów coś zdrgnęło! Choć dopiero w przyszłym sezonie zacznie obowiązywać przedłużenie kontraktu Jaylena Browna – mocno przez wielu kwestionowane – skrzydłowy już w trwających rozgrywkach pokazuje na jak dużo go stać.
5 / 12 / 2019 17:55
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.