No i po awansie… Kadeci gorsi od Bułgarii

Share on facebook
Share on twitter

Za dużo pomyłek w obronie, za słaba gra na deskach, zbyt późne przebudzenie liderów – reprezentacja Polski do lat 16 przegrała 72:75 z Bułgarią i nie awansuje do Dywizji B.

Igor Yoka-Bratasz (fot. FIBA.com)

EuroBasket, PLK, NBA – typuj i wygrywaj kasę! >>

Polacy z bilansem 3-2 zajęli trzecią pozycję w grupie B i zagrają już tylko o miejsca 9-16. Z męskich kadr będzie to najgorszy tegoroczny wynik – młodzieżówka i juniorzy rywalizację w Dywizjach B kończyli na piątych pozycjach.

Wtorkowy mecz Polacy musieli wygrać, aby wyjść z grupy obok Holandii. Zadanie zapowiadało się na trudne – co prawda w sparingach, na ich zakończenie, koszykarze Michała Mroza wygrali z Bułgarami w Sofii 81:44 i 84:67, ale mecz o stawkę z gospodarzami, to coś zupełnie innego.

Początek był ciężki, szczególnie w ataku – przez pięć minut nasi kadeci zdobyli zaledwie dwa punkty, przegrywali 2:8, musieli gonić. Ale ciężko im to szło – przegrywaliśmy walkę o zbiórki (w całym meczu 39:47, brakowało kontuzjowanego środkowego Szymona Zapały), pudłowaliśmy z dystansu.

Zawodzili też liderzy – Jakub Ulczyński i Mateusz Kaszowski do przerwy nie zdobyli punktu, mieli razem 0/7 z gry. Dopiero gdy przebudzili się Igor Yoka-Bratasz (7 punktów z rzędu) i Mateusz Czempiel, wynik się poprawił – przed przerwą prowadziliśmy nawet 31:29. Ale równo z końcową syreną kończącą drugą kwartę rywale trafili z połowy i było 32:35.

Druga połowa zaczęła się źle, Bułgarzy trafili kilka trójek, dołożyli punkty z faulem, wygrywali już 44:34. W końcu lepsze efekty przyniosła strefa w obronie Polaków, zdobyliśmy kilka punktów z kontrataków, a ważną trójkę w ostatnich sekundach trzeciej kwarty – na 48:54 – trafił w końcu Kaszowski.

W czwartek kwarcie „Kasza” się rozkręcił, zdobył 12 punktów, trafiać w końcu zaczął także Ulczyński. Polacy przegrywali 52:61, ale walczyli do końca, zbliżali się do Bułgarów. Na 40 sekund przed końcem wybronili akcję i mieli piłkę przy wyniku 68:71. Kaszowski (5/15 w całym meczu) spudłował jednak trójkę, a Ulczyński (3/14) został zablokowany.

Podrygi w końcówce nie przyniosły już pozytywnego skutku. Przegraliśmy 72:75, to koniec marzeń o awansie.

Pełne statystyki z meczu – TUTAJ.

ŁC

EuroBasket, PLK, NBA – typuj i wygrywaj kasę! >>