Bartłomiej Wołoszyn świetnie pasuje – Arka jeszcze mocniejsza

Share on facebook
Share on twitter

Nie potrzebował wiele czasu na wprowadzenie do nowej drużyny. W finale Pucharu Polski Bartłomiej Wołoszyn zdobył 17 punktów dla Arki, pokazując mnóstwo atutów.

Bartłomiej Wołoszyn / fot. A. Romański, plk.pl

Jordan Why Not Zer0.2 – doskonałe buty do gry w basket! >>

Bartłomiej Wołoszyn w składzie Arki Gdynia podczas Suzuki Pucharu Polski dopiero debiutował, ale z miejsca pokazał ile może dać swojej nowej drużynie. W finałowym spotkaniu zdobył 17 punktów i miał 4 zbiórki, z kolei w ćwierćfinale z Anwilem Włocławek punktu nie zdobył, ale miał najlepszy w zespole wskaźnik „+/-„, +21.

Doświadczony skrzydłowy tuż przed Pucharem Polski odszedł z MKS-u Dąbrowa Górnicza, gdzie był kapitanem i od lat jednym z najważniejszych Polaków w rotacji. Jednak propozycja gry o medale, ale także stabilności finansowej, której w ostatnich miesiącach MKS zapewnić nie potrafił, przekonały go do przenosin nad morze.

Przemysław Frasunkiewicz, trener Arki, szukał wzmocnienia polskiej rotacji, z której wypadło mu na dłużej dwóch ważnych graczy – Mikołaj Witliński i Krzysztof Szubarga. Z urazami wciąż walczą także Marcel Ponitka i Filip Dylewicz. Dojście tak uniwersalnego gracza, jakim jest Wołoszyn rozwiązuje wiele problemów związanych z rotacją Polakami.

Bartłomiej to kolejny gracz w składzie Arki, który może grać na wielu pozycjach. W MKSie wiele minut grał na czwórce i zapewne sporo czasu na tej pozycji spędzi także w Gdyni. Trener Frasunkiewicz lubi ustawienia z fałszywymi silnymi skrzydłowymi, którymi po ostatnich zmianach w składzie najpewniej będą Marcus Ginyard i właśnie Wołoszyn.

Skład Arki po powrocie kontuzjowanych ma głębie i różnorodność, ale także każdy w tym zespole wie, jaką rolę na parkiecie ma pełnić. Przemysław Frasunkiewicz otwarcie mówi o hierarchii w zespole, gdzie gwiazdami są James Florence i Josh Bostic, a reszta graczy ma pełnić drugoplanowe role.

Wołoszyn graczem zadaniowym jest idealnym. Na tym etapie kariery nie musi zdobywać 15, czy nawet 10 punktów, a jest w stanie poświęcić się dla drużyny, co pokazał chociażby we wspomnianym meczu ćwierćfinałowym z Anwilem. Skład Arki wygląda na bardzo przemyślany i stworzony według konkretnej, sprecyzowanej strategii, do której idealnie pasuje najnowszy nabytek.

Grzegorz Szybieniecki

Jordan Why Not Zer0.2 – doskonałe buty do gry w basket! >>




Legia obudziła się za późno, Stal po prostu była lepsza w tym półfinale. W spotkaniu numer 3 gospodarze z Ostrowa potwierdzili swoją wyższość i pokonali drużynę z Warszawy 95:87. Arged BM Slam Stal od 28 kwietnia rywalizować będzie w finale PLK z Enea Zastalem Zielona Góra.
17 / 04 / 2021 19:45

NBA

Profesjonalny obóz koszykarski w wakacje. Do Ustki na PolskiKosz.pl Camp już w lipcu zapraszają trener główny Mihailo Uvalin oraz Kamil Chanas. Codziennie treningi pod okiem fachowców, świetna atmosfera i pobyt w atrakcyjnej miejscowości nad morzem. Trwają zgłoszenia, są jeszcze wolne miejsca!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Nie widział nawet obręczy, kiedy oddawał rzut za 3 punkty na zwycięstwo. Niemal stracił równowagę i w ostatniej chwili zdążył wypuścić piłkę z rąk, a ta jakimś cudem wpadła do kosza, co Luka Doncić zdołał już zobaczyć. Mavericks wygrali dzięki temu 114:113 z Memphis Grizzlies.
15 / 04 / 2021 10:34
Kilka dni po historycznym meczu w Warszawie, w którym na zakończenie sezonu regularnego Legia pokonała Kinga 137:43, także w Turcji doszło do wyjątkowo jednostronnego spotkania. W niedzielnym meczu na szczycie (to nie żart) Fenerbahce Stambuł wygrał z osłabionym Pinarem Karsiyaka aż 117:59.
Tomislav Gabrić Wielkanoc zapamięta na długo. Zaledwie 3 godziny po ogłoszeniu informacji o podpisaniu kontraktu były gracz Enea Astorii zadebiutował w niemieckim Oldenburgu. Jego nowy zespół wygrał w Wuerzburgu aż 116:66, a reprezentant Chorwacji w ciągu 18 minut zdobył… 20 punktów.