Belfius Mons-Hainaut – przedstawiamy rywala Anwilu

Belfius Mons-Hainaut – przedstawiamy rywala Anwilu

Share on facebook
Share on twitter
Drugi zespół solidnej ligi belgijskiej jest drużyną o twardym, defensywnym stylu gry. Prowadzi go Vedran Bosnić, trener Bośni i Hercegowiny, dawny zawodnik polskiej ekstraklasy.
fot. Belfius Mons-Hainaut

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij cashback aż 200 złotych! >>

W pierwszej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów (od 15. września) Anwil Włocławek zmierzy się z Belfiusem Mons-Hainaut, ekipą, która sezon 2019/20 skończyła z drugim najlepszym bilansem w lidze belgijskiej 12-5. W trakcie sezonu Belfius ogrywał takie firmy jak Filou Ostenda czy Giants Antwerpia, czyli uczestników Ligi Mistrzów, z którymi mierzyły się także polskie zespoły. 

Mons, czyli miasto, z którego pochodzi rywal Anwilu, to stolica prowincji Hainaut (także widnieje w nazwie) licząca około 95 tysięcy mieszkańców. Belfius swoje mecze rozgrywa na hali Mons Arena, która może pomieścić 3 700 widzów.

W ostatnim roku Belfius nie grał w pucharach europejskich, za to wcześniej w Europie był stałym bywalcem. Był uczestnikiem FIBA Europe Cup, Eurochallenge, a także Eurocup. Przeciwko ekipie z Mons grały także polskie zespoły – Śląsk, Anwil oraz Trefl.

Co na nowy sezon?

Zespół w zbliżających się rozgrywkach prowadzić będzie dalej Vedran Bosnić, który jest także selekcjonerem reprezentacji Bośni i Hercegowiny. W przeszłości, jako zawodnik, grał w polskiej lidze – w Toruniu i Bydgoszczy. Trener Bosnić to gwarancja defensywnego charakteru – tym właśnie odznaczał się Belfius w poprzednim sezonie. 

Oprócz szkoleniowca umowy na kolejny sezon przedłużyło już także kilku graczy. Na obwodzie kluczową postacią dalej będzie Arik Smith, który w lidze belgijskiej zdobywał średnio 14,7 punktu i rozdawał 2,9 asysty.

Na pozycji numer 3 z kolei występować będzie doświadczony Justin Cage (35 lat), który w Belfiusie gra od 2011 roku. W poprzednim sezonie w średnio 23 minuty zdobywał jednak ledwie 2,3 punktu. 

Pod koszem dalej będzie grał Auston Barnes, który był podstawowym silnym skrzydłowym Belfiusu w poprednich rozgrywkach – śr. 10,8 punktu i 4,6 zbiórki. W rotacji znajdzie się także Ajdin Penava, który był zawodnikiem Baskoni, jednak głównie grał w zespole rezerw.

Na kolejne ruchy, a co za tym idzie na realną ocenę składu rywali Anwilu, trzeba jeszcze poczekać. Co ciekawe, kalendarz ligi belgijskiej przewiduje start sezonu na 2 października. 

GS

POLECANE

tagi

Dzięki znakomitej postawie w 2. połowie Asseco Arka Gdynia pokonała MKS Dąbrowa Górnicza 85:76. Pod nieobecność kontuzjowanego Krzysztofa Szubargi gdynian do zwycięstwa poprowadzili Przemysław Żołnierewicz (19 pkt), Mikołaj Witliński (18 pkt) i Filip Dylewicz (16 pkt).
3 / 12 / 2020 20:30

NBA

W najnowszym odcinku podcastu gościem Kamila Chanasa jest Sitek, wrocławski raper. Rozmowa o koszykówce, stylu życia i muzyce – nie brak mocnych tekstów i dobrego humoru!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
„To największa niespodzianka od…wczoraj” – tak FIBA Europe zatytułowała na twitterze informację o wygranej 92:90 Szwajcarii z Serbią, dzień po chyba jeszcze bardziej sensacyjnym triumfie Danii nad Litwą. Bohaterami zostali bracia Marko i Dusan Mladjan, nie tylko skuteczni przez cały mecz, ale też autorzy decydującej o zwycięstwie akcji.
29 / 11 / 2020 10:30
Są niespodzianki i są sensacje. Ta druga wydarzyła się w piątkowy wieczór, gdy w meczu eliminacji do EuroBasketu 2022 reprezentacja Danii pokonała Litwę 80:76. Bohaterem spotkania był koszykarz Zastalu Zielona Góra Gabriel „Iffe” Lundberg, autor 28 punktów i autor decydującej o zwycięstwie akcji w końcówce.
– Jestem zaszczycony, że znalazłem się tutaj i będę reprezentował reprezentację Republiki Zielonego Przylądka – napisał na twitterze w środę Ivan Almeida. Gwiazdor Anwilu Włocławek nie rzucał słów na wiatr i w piątkowy wieczór poprowadził do zwycięstwa 80:73 swoją reprezentację w starciu z Marokiem.
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53