Ben Simmons – cyferki na poziomie największych legend

Share on facebook
Share on twitter

Magic Johnson i Oscar Robertson to jedyni gracze w historii NBA, którzy notowali porównywalne statystyki w debiutanckim sezonie. Ben Simmons, rookie z Filadelfii, przy okazji wygranej z Knicks, zanotował swoje ósme triple – double w sezonie.

Ben Simmons / fot. wikimedia commons

adidas Dame D.O.L.L.A. – doskonałe buty Damiana Lillarda >>

W czwartkowy wieczór Bez Simmons (21 lat 208 cm) w spotkaniu wygranym przez Sixers 118:110, zanotował 13 punktów, 10 zbiórek i 12 asyst. To jego siódme tripla-double w sezonie, a przecież jego drużynie zostało jeszcze do rozegrania 15 meczów sezonu regularnego. Australijski rookie wyrównał już wynik Magica Johnsona (7), jest o krok od debiutanckiego rekordu Oscara Robertsona, których taki wyczyn notował ośmiokrotnie.

W tym samym meczu z Knicks Simmons przekroczył też barierę 500 asyst w sezonie. Statystycy zauważyli, że (także z Johnsonem i Robersonem) stał się trzecim debiutantem w historii NBA, który zaczyna karierę od rozgrywek z minimum 1000 punktów, 500 zbiórek i 500 asyst.

Statystyczne osiągnięcia niezwykłe, ale wcale nie jest oczywiste, czy Ben zostanie uhonorowany nagrodą dla najlepszego debiutanta sezonu – nawet jeśli notuje średnie na poziomie 16.2 punktu, 7.7 asysty i 7.8 zbiórki na mecz. Poważnym kontrkandydatem jest oczywiście Donovan Mitchell, który od razu stał się liderem Utah Jazz, drużyny, która gra sezon na poziomie bardzo zbliżonym do Sixers.

Simmons kolekcjonuje triple – double, choć powszechnie znana jest jego niechęć do rzutów z dystansu. W trakcie całego sezonu nie trafił jeszcze ani jednej trójki (na 10 prób). Mając jednak tak dobre warunki fizyczne, w ataku jest w stanie wykorzystać inne atuty, wciąż trafia bardzo dobre 53% rzutów z gry. W Sixers podkreślają, że z każdym tygodniem robi postępy w roli rozgrywającego, ale… pewnego dnia spokojnie będzie mógł grać jako silny skrzydłowy. Jeśli utrzyma taki progres, kiedyś będzie kolekcjonował triple – double w tempie szybszym od Russella Westbrooka.

adidas Dame D.O.L.L.A. – doskonałe buty Damiana Lillarda >>




POLECANE