Bez sensu! Wybór MVP przed meczami Harden vs. Westbrook?

Share on facebook
Share on twitter

NBA wręczy swoje najważniejsze nagrody na uroczystej gali po zakończeniu playoff (26 czerwca), ale głosowanie na najlepszego gracza sezonu odbywa się już teraz – zanim zaczną się kluczowe mecze.

(fot. Wikimedia)

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

Każdy kibic najlepszej ligi świata ma swojego faworyta. Ktoś ceni Jamesa Hardena za osiągnięcia z drużyną, ktoś Russella Westbrooka za nieludzkie cyferki, inni Kawhiego Leonarda za wszechstronność, inni LeBrona Jamesa za całokształt. Jedno jest jednak pewne – najważniejsze rozstrzygnięcia dla nich dopiero nadchodzą.

Pomysł podsumowania całego sezonu – razem z playoff – galą, na której wręczone zostaną nagrody jest bardzo dobry. Będą z tego trochę „koszykarskie Oscary”. Jednak fakt, że głosowanie odbędzie się do jutra (piątek) do północy, całą tę koncepcję wywraca. Playoff się nawet nie zaczną!

Już nawet nie o to chodzi, że wyniki przez 2 miesiące zapewne wyciekną – o talent i kontakty Adriana Wojnarowskiego jesteśmy spokojni. Po prostu, to co wydarzy się po głosowaniu na MVP, zupełnie zmieni obraz rzeczywistości. Być może Harden lub Westbrook jednostronnie zdominują bezpośredni pojedynek? Może Leonard zatrzyma Golden State Warriors, a LeBron – mimo tragicznej obrony Cavs – znów na swoich barkach doprowadzi zespół do sukcesu? I sporo glosujących może swoich wyborów wtedy żałować.

Liga często pokazuje, że potrafi naprawiać swoje błędy i niedociągnięcia. Ma ostatnio jeden poważny orzech do zgryzienia – temat „odpoczywania” gwiazd w trakcie sezonu. Przydałoby się więc także udoskonalić kwestię zbyt wczesnego głosowania na najbardziej wartościowego gracza sezonu. Skoro teraz to nagroda za rundę zasadniczą, zmieńmy ją na nagrodę dla całego sezonu. Sama runda zasadnicza w czerwcu nikogo już nie będzie obchodziła.

RW

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

POLECANE