„Big Mamba”: Jestem gotowy obijać się z graczami NBA

Share on facebook
Share on twitter

– Umiem podawać, lubię to robić i sprawiać, że koledzy dostają piłkę na czystej pozycji – to pokazywałem już na uczelni. A ciało mam wielkie i jestem gotowy z marszu iść i obijać się z graczami NBA – mówił w Waszyngtonie Przemysław Karnowski.

Przemysław Karnowski (fot. YouTube)

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

Wtorkowy sprawdzian w Wizards był dla polskiego środkowego pierwszym w klubie NBA przed nadchodzącym draftem. Karnowskiego nie jest uwzględniany wśród graczy przewidywanych do wyboru, ale walczy o swoją szansę.

W Waszyngtonie wzbudził wyjątkowe zainteresowanie, oczywiście ze względu na osobę Marcina Gortata. – Mam z nim naprawdę dobre relacje, nawiązaliśmy je w Polsce, w reprezentacji. Widzieliśmy się półtora tygodnia temu, gdy ćwiczyłem w Los Angeles. Umówiliśmy się na kolację. On jest dla mnie jak starszy brat, którego nigdy nie miałem – mówił dziennikarzom Karnowski po treningu.

Z zajęć był zadowolony. – Myślę, że wypadły dobrze. To był mój pierwszy sprawdzian, myślę, że wypadł dobrze. Wcześniej musiałem kilka anulować, bo byłem chory – tłumaczył koszykarz, który teraz udaje się do Charlotte, a potem odwiedzi m.in. Orlando, Dallas i Denver.

Karnowski po Final Four był w Los Angeles – podpisał tam kontrakt z agencją Wasserman, trenował w grupie siedmiu graczy. – Pracowałem nad ciałem, a także nad rzutem – wydaje mi się, że już go poprawiłem. Tutaj, na treningach w klubach NBA, wiele zależy od tego, jak zaprezentujesz się indywidualnie.

Ja chcę po prostu ciężko pracować, pokazać wszystko, co mam najlepszego. Skoncentrować się na atutach – dodawał Karnowski.

Myślę, że moja gra przełożyłaby się na NBA dobrze. Umiem podawać, lubię to robić i sprawiać, że koledzy dostają piłkę na czystej pozycji. To pokazywałem już na uczelni. A ciało mam wielkie i jestem gotowy z marszu iść i obijać się z graczami NBA – zapewnił środkowy reprezentacji.

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.