Biofarm Basket na fali – piąta wygrana z rzędu

Share on facebook
Share on twitter

Biofarm Basket Poznań pokonał Pogoń Prudnik 93:86 w meczu 17. kolejki 1. Ligi koszykówki i przedłużył pasmo meczów bez porażki do 5 spotkań. Pierwsze skrzypce grali najbardziej doświadczeni zawodnicy: Adam Metelski, Bartosz Jankowski oraz Marcin Flieger.

źródło: Biofarm Basket Poznań/materiały prasowe

W takich butach finały NBA wygrywał Kevin Durant! >>

Basket wyszedł na prowadzenie w pierwszych minutach spotkania i nie oddał go aż do końca. Choć prudniczanie pozostawali w stałym kontakcie punktowym z rywalami, nie udało im się ani razu zrównać punktami z Basketem. W drużynie trenera Pawła Blechacza dobrą formą popisali się najstarsi zawodnicy w składzie. Najwięcej trafień dla gospodarzy wywalczył 34-letni środkowy, Adam Metelski, który zdobył 17 punktów.

Dwucyfrowe wyniki zaliczyli także Flieger (15), Jankowski (16) oraz Kurpisz (13), który zaliczył swoje szóste double-double sezonie zbierając piłkę 12 razy. Dla Pogoni Prudnik najlepiej punktowali Grzegorz Mordzak (24 punktów) oraz Tomasz Prostak (19).

Pogoń to bardzo doświadczony zespół i nie było to łatwe spotkanie. Raz my zdobywaliśmy punkty, Prudnik do nas dochodził, potem znowu odjeżdżaliśmy. Niestety, trafili kilka ciężkich rzutów, złapali pewność siebie i zaczęli punktować. My też potrafiliśmy zaliczyć kilka ważnych trafień, więc udało się utrzymać tę przewagę do końca meczu. Cieszymy się, że zaczęliśmy wygrywać i że mamy tę serię zwycięstw.

Teraz nie będzie łatwo, bo przed nami dwa ciężkie spotkania: w Słupsku i z Bydgoszczą. Są to mocne zespoły, więc zobaczymy jak sprawdzimy się na ich tle. Z każdym kolejnym meczem będziemy lepiej wiedzieli czy mamy szansę dostać się do pierwszej ósemki czy szóstki. Niemniej, możemy być optymistyczni, bo ostatnie mecze pokazują, że potrafimy grać dobry basket – powiedział po meczu środkowy Biofarmu Basketu Poznań, Adam Metelski.

Kontrowaliśmy grę, ale moim zdaniem, powinniśmy byli przyspieszyć w drugiej kwarcie i zamknąć ten mecz do połowy. A tak, widowisko było otwarte i warzyło się do końca. Gratuluję chłopakom postawy, bo to kolejne zwycięstwo i cieszymy się z tego. Nie myślimy o pozycji w tabeli. Myślimy już o wyjeździe do Słupska, gdzie czeka nas ciężkie spotkanie przy żywiołowej publiczności. To nie będzie łatwy mecz, zresztą ten też był trudny i skomplikowany. Przeciwnik postawił się nam bardzo mocno – wypowiedział się po spotkaniu trener Biofarmu Basketu Poznań, Paweł Blechacz.

Do końca 17. kolejki pozostały jeszcze trzy niedzielne spotkania. Biofarm awansował w tabeli w okolice środka stawki i ma na koncie 25 punktów. Liderem ligi jest FutureNet Śląsk Wrocław, z dorobkiem 31 punktów.

Następne ligowe starcie Biofarm Basket Poznań stoczy na wyjeździe z drużyną STK Czarni Słupsk. Mecz ten odbędzie się w sobotę, 19 stycznia o godz. 18:00 w słupskiej Hali Gryfia.

źródło: Biofarm Basket Poznań/materiały prasowe

W takich butach finały NBA wygrywał Kevin Durant! >>