Blake Griffin – mecz, w którym wychodzi wszystko

Share on facebook
Share on twitter

Kemba Walker omal nie zepsuł gospodarzom tego wieczoru, ale ostatecznie to Blake Griffin po zdobyciu rekordowych w tym sezonie 43 punktach, postawił na swoim. Po zaciętym meczu i dogrywce Clippers wygrali z Hornets 124:121.

fot. wikimedia commons

W takich butach lata Blake Griffin >>

Do niedzielnego starcia z „Szerszeniami” największą zdobyczą Blake’a Griffina w tym sezonie pozostawał występ na 32 „oczka” z 8 lutego, kiedy Clippers mierzyli się z Knicks. Wcześniej tylko raz udało mu się przekroczyć próg 30 punktów, dlatego taka eksplozja formy miesiąc po powrocie na parkiet i 6 tygodni przed kluczową fazą rozgrywek wygląda optymistycznie.

Blake robił wszystko, na co przyszła mu ochota. Świetnie grał tyłem do kosza, uciekał obrońcom i kończył pod obręczą, nie zapomniał o kilku firmowych wsadach, a nawet trafił 3 z 4 prób z dystansu. W sumie był 15/26 z gry i mecz zakończył z dorobkiem 43 punktów, 10 zbiórek, 5 asyst i 2 przechwytów.

Był też bliski zapewnienia Clippers wygranej już w regulaminowym czasie gry. Jego celny rzut z faulem i wykorzystany dodatkowy wolny na 48 sekund przed końcową syreną dały im względnie bezpieczne prowadzenie różnicą 5 punktów.

„Względnie” okazuje się jednak tutaj słowem kluczem, wszak również świetny tego dnia Kemba Walker (34 pkt.) szybką trójką (6/10 w meczu) i dwoma wolnymi po wymuszonym w kontrze przewinieniu niespodziewanie zdołał doprowadzić do dogrywki.

Zanim do niej doszło, Chris Paul równo z syreną oddawał jeszcze rzut na zwycięstwo, ale okazał się on nieskuteczny. Rozgrywający w pełni zrehabilitował się jednak w dodatkowych 5 minutach, mocno naciskając na Walkera i wymuszając na nim decydującą stratę w ostatniej akcji meczu.

Sam Paul w całym spotkaniu nie popełnił ani jednej i choć trafił tylko 4 z 18 prób z gry, to otarł się o triple double, notując 15 punktów, 9 zbiórek i aż 17 asyst. 22 „oczka” dołożył od siebie J.J. Reddick, a 20 i 19 zbiórek uzbierał DeAndre Jordan. Zmiennicy się nie popisali (łącznie 17 pkt.), ale na ich szczęście gracze pierwszej piątki stanęli na wysokości zadania.

W takich butach lata Blake Griffin >>

Mateusz Orlicki

https://www.youtube.com/watch?v=X0xdCeZQkYc

POLECANE

BM Slam Stal sensacyjnie pokonała Arkę, a potem pewnie ograła Polpharmę. Widać lepszą grę i większą energię na boisku, co sprawia, że zespół prowadzony przez Łukasza Majewskiego powinien powoli piąć się w górę. Nieoficjalnie mówi się też o kolejnych transferach.

tagi