Blake Griffin przeskoczył nad San Antonio

Share on facebook
Share on twitter

Gwiazdor Los Angeles Clippers zdobył 28 punktów i poprowadził swój zespół do wysokiej wygranej ze Spurs. Było aż 116:92 dla gości.

blake-griffinW czołówce Konferencji Zachodniej każdy oberwał już od silnego rywala. Spurs zdemolowali Warriors w Oakland, Thunder pokonali Clippers w Los Angeles. Warriors wyżyli się na Thunder. Teraz drużyna z LA przebiegła się po Spurs w San Antonio.

Gospodarze zaczęli od błyskawicznego 8:0, ale Clippers też błyskawicznie odpowiedzieli – wybronili osiem kolejnych akcji, sami trafiali i zaliczyli zryw 16:0. Już wtedy bardzo wyróżniał się Blake Griffin. Podkoszowy z LA grał znakomicie – trafiał z półdystansu, z odchylenia w stylu Dirka Nowitzkiego oraz oczywiście wsadami.

W takich butach lata Blake Griffin >>

Po pierwszej kwarcie było aż 39:24 dla Clippers, a do przerwy – 73:55. W drugiej połowie Spurs już im nie zagrozili, ostatecznie przegrali aż 92:116.

Była to już druga porażka Spurs we własnej hali w zaledwie trzech spotkaniach. To sensacja, bo przecież w całym poprzednim sezonie drużyna Gregga Popovicha miała bilans 40-1 w San Antonio.

Spurs  nie próbowali się tłumaczyć, ale faktem jest, że mieli trudny terminarz na początku rozgrywek – rozegrali już 7 spotkań w 12 dni, w lidze mają tyle tylko Sacramento Kings. Na dodatek cztery z nich na wyjazdach – dzień przed meczem z Clippers grali w Salt Lake City.

Z drugiej strony – dla Clippers sobotni mecz też drugim kolejnym dzień po dniu. To nie przeszkadzało im jednak trafić 51 proc. rzutów z gry i wysoko wygrać. Griffin zdobył 28 punktów trafiając 13 z 19 rzutów.

W Clippers wyróżnili się też strzelcy Jamal Crawford (16) oraz J.J. Redick (14), a rozgrywający Chris Paul miał 9 punktów, 8 zbiórek i 10 asyst. Dla Spurs najwięcej, 19 punktów zdobył LaMarcus Aldridge. Kawhi Leonard miał tylko 3/13 z gry i zatrzymał się na 14.

https://www.youtube.com/watch?v=K5O4LMxdaNU

PG