PRAISE THE WEAR

Blake Hamilton w Ostrowie – Stal w komplecie

Blake Hamilton w Ostrowie – Stal w komplecie

Amerykański skrzydłowy, po sezonie w łotewskim Ventspils, został nowym zawodnikiem BM Slam Stali. Blake Hamilton to 12. zawodnik w zespole Wojciecha Kamińskiego.

Blake Hamilton / fot. Basketball Champions League

W tych butach Stephen Curry zadziwia NBA >>

Amerykanin Blake Hamilton (24 lata, 198 cm), to gracz występujący zwykle na pozycji niskiego skrzydłowego, po występach w NCAA na uczelni Buffalo. W ostatnim sezonie był tam liderem zespołu, notując ok. 17.5 punktu i 6.5 zbiórki na mecz. Trafiał 37% rzutów z dystansu. Wszechstronny, sporo zbierający zawodnik, dobrze radzący sobie w grze z piłką, potrafiący wejść na kosz z obwodu.

W ubiegłym roku rozpoczął karierę w Europie. Rozegrał sezon w znanym klubie BK Ventspils, prowadzonym przez Robertsa Stelmahersa – grał w łotewskiej ekstraklasie oraz Lidze Mistrzów. W europejskich rozgrywkach spędzał na boisku średnio po 24.5 minuty, notował 8.7 punktu oraz 5.9 zbiórki, trafiał 41.3 % rzutów z gry, w tym 27% trójek.

Według wciąż jeszcze niepotwierdzonych oficjalnie informacji, do Ventspils ma się dla odmiany przenieść Aaron Johnson, dotychczasowy rozgrywający Stali.

Zespół z Ostrowa, budowany w zasadzie od początku przed obecnym sezonem, ma już zatem 12 graczy z kontraktami. Są to: Mike Scott, Daniel Szymiewicz, Michał Kierlewicz, Przemysław Żołnierewicz, Michał Chyliński, Blake Hamilton, Łukasz Majewski, Dominik Grudziński, Michał Nowakowski, Witalij Kowalenko, Danilo Tasić i Shawn King.

W tych butach Stephen Curry zadziwia NBA >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami