PRAISE THE WEAR

Blake Reynolds – awaryjny ruch Stelmetu (WIDEO)

Blake Reynolds – awaryjny ruch Stelmetu (WIDEO)

Młody amerykański skrzydłowy na celowniku klubu z Zielonej Góry. Blake Reynolds miałby w Stelmecie z konieczności zastąpić, cenionego w PLK, Tony’ego Meiera, który zrezygnował z gry w tym sezonie.
Blake Reynolds / fot. Yale Bulldogs

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij cashback aż 200 złotych! >>

Blake Reynolds (23 lata, 201 cm) w Europie spędził dopiero jeden sezon. Amerykanin grał w Bułgarii, reprezentował barwy klubu Czernomorec Burgas – notował średnio 17,5 punktu (39,5% za 3 punkty) oraz 7,2 zbiórki. Jego zespół zajął przedostatnie miejsce w lidze z bilansem 4-16.

Wcześniej Reynolds grał przez 4 lata w NCAA na uczelni Yale, gdzie był podstawowym silnym skrzydłowym (śr. 11,1 punktu i 4,6 zbiórki). 

We wtorek rano klub z Zielonej Góry potwierdził oficjalnie, że to właśnie Blake ma wskoczyć w miejsce Tony’ego Meiera w Zielonej Górze. W ostatnich dniach Meier zdecydował się na zawieszenie kariery. 

.

Amerykanin był jednym z filarów zeszłorocznego Stelmetu, który z powodzeniem radził sobie w lidze VTB, a w PLK był po prostu najlepszy. Na polskich parkietach notował średnio 10,6 punktu (40% za 3 punkty) i 3,8 zbiórki, a w VTB 12 punktów (42% za 3 punkty) i 4,2 zbiórki.

Reynolds w Stelmecie najprawdopodobniej będzie miał podobne zadania co Meier (rozciąganie gry rzutami za 3 punkty z pozycji numer 4), choć z pewnością jest graczem mniej doświadczonym i ogranym, a także słabszym fizycznie. 

GS

Transfery, nazwiska, składy – wszystkie drużyny sezonu 2020/21 w PLK – TUTAJ >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami