Blamaż Polaków na mistrzostwach świata

Share on facebook
Share on twitter

Same porażki i to w bardzo słabym stylu. Reprezentacja 3×3 była jedną z najgorszych na MŚ w chińskim Kantonie.

(Fot. FIBA.com)
(Fot. FIBA.com)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

Ciężko było oglądać mecze Polaków. Od samego początku, do samego końca. 16:20 z Rumunią, 13:14 z Węgrami, 8:20 z Hiszpanią, 8:21 z Filipinami. Przypadku nie było – nawet w najbardziej zaciętym meczu z Węgrami Polacy byli słabsi.

Do Chin pojechała drużyna drugoligowych weteranów – Przemysław Lewandowski i Filip Kenig to rocznik 1978, Przemysław Rduch ma 30 lat, a najmłodszy Michał Wojtyński – 27. W ich grze nie było ani dynamiki, ani skuteczności, ani pomysłu.

Rywale jakiś styl mieli – Hiszpanie korzystali ze zgrania i zrozumienia, Filipińczycy mijali, bawili się, świetnie trafiali z dystansu. Rumuni i Węgrzy byli Polakom najbliżsi, czyli więcej było przepychanek niż grania w kosza. Ale te przepychanki wychodziły im lepiej.

Polakom nie wychodziło nic. Pudła z dystansu, siłowe wejścia pod kosz, nieudolne próby podań do najwyższego zwykle Rducha. Szkoda, że tak to wyglądało – aklimatyzacją i terminem turnieju nie można się zasłaniać, większość miała przecież te same warunki.

Dwa lata temu Polacy zajęli siódme miejsce na MŚ, niedawno byli w ćwierćfinale mistrzostw Europy. Wygląda na to, że aby zrobić jakiś postęp, trzeba reprezentację wymyślić od nowa.

ŁC

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>