PRAISE THE WEAR

BM Stal z Superpucharem Polski!

BM Stal z Superpucharem Polski!

Damian Kulig i Aleksander Dziewa / fot. A. Romański, plk.pl

Lepiej w to spotkanie weszli podopieczni Andreja Urlepa. Głównym zmartwieniem Stali był Jeremiah Martin, który już w pierwszej kwarcie zdobył osiem oczek. Trener Urban sporo eksperymentował z ustawieniami w defensywie.

Naprzeciw rozgrywającego Śląska najpierw postawił Snidera, następnie Šķēlego, a finalnie Garbacza. Dopiero ten ostatni spełnił swoje zadanie. Dobra obrona „Stalówki” przełożyła się na jeszcze lepszy atak. Punktowali głównie Damian Kulig oraz wyżej wspomniany Aigars Šķēle.

W trzeciej kwarcie nie było już mowy o „oszczędzaniu” kadrowiczów. Od razu po piętnastominutowej przerwie na parkiecie zameldowali się Jakub Garbacz oraz Aleksander Dziewa, chwilę później pojawił się także Łukasz Kolenda. Obecni mistrzowie Polski dość szybko doprowadzili do remisu, jednak równie szybko to prowadzenie stracili.

Ostrowianie mocno zacieśniali strefę podkoszową, a WKS miał problemy ze złapaniem rytmu. Przewaga zespołu Andrzeja Urbana w pewnym momencie wynosiła nawet 14 punktów. Wówczas trener Śląska poprosił o przerwę na żądanie. Ta niewiele pomogła, bo mimo lepszej obrony, wciąż brakowało skuteczności. „Stalówka” nie wypuściła już zwycięstwa z rąk.

WKS Śląsk Wrocław 81:94 BM Stal Ostrów Wielkopolski

WKS Śląsk: Martin 25, Nizioł 19, Dziewa 17, Kolenda 8, Morgan 7, Gołębiowski 3, Ramljak 2, Wiśniewski 0, Adamczak 0, Parakhouski 0.

BM Stal: Kulig 24, Šķēle 15, Garbacz 13, Djurišić 13, Siliņš 8, Załucki 8, Thomas 7, Snider 6, Siewruk 0.

Piotr Janczarczyk

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami