Bol Bol – nie zapominaj o mnie NBA!

Share on facebook
Share on twitter

Williamson, Barrett, Redish – trójka z Duke zdominowała nagłówki na starcie nowego sezonu NCAA, ale jest jeszcze jeden młody zawodnik, o którym trzeba pamiętać i którego warto obserwować. Olbrzymi syn wielkiej legendy!

Bol Bol / fot. wikimedia commons

adidas Harden Vol. 2 – w tych butach James Harden zgarnął MVP >>

To Bol Bol, podkoszowy Oregonu i syn legendarnego Manute’e Bola. 19-latek poprowadził Ducks do czterech zwycięstw w pierwszych pięciu spotkaniach nowego sezonu i pokazał, że o nim też będzie bardzo głośno. Bol nie jest bowiem typowym podkoszowym – nie bazuje tylko i wyłącznie na swoim wzroście, choć przecież grubo ponad siedem stóp (około 218 centymetrów) robi wrażenie.

Bol bardzo dobrze się porusza, jest atletyczny, a do tego nie chce być tylko i wyłącznie kimś, kto blokuje rzuty. W tym pomagają mu długie na 228 lub 234 centymetry ręce (dane nie są do końca zgodne), przydatne także przy okazji… rzucania trójek. Dla jego taty rzut zza łuku był bronią okazjonalną, a dla Bola to po prostu chleb powszedni.

Jak na razie młody podkoszowy trafił jednak tylko trzy z siedmiu prób zza łuku w pięciu spotkaniach tego sezonu, w tym jeden rzut a’la Stephen Curry z bardzo daleka. Ogółem, w pięciu spotkaniach już trzy razy przekroczył granicę 20 oczek, a jego średnie wynoszą 19.2 punktów, 9.8 zbiórek oraz 3.2 bloków. Bol trafia przy tym 54 procent rzutów z gry oraz solidne 76 procent z linii rzutów wolnych.

Nic więc dziwnego, że sudańskim zawodnikiem interesuje się coraz więcej osób, które widzą w nim kolejnego „jednorożca”, czyli gracza w typie Kristapsa Porzingisa, który przy znakomitych warunkach fizycznych potrafi też rzucić za trzy czy dobrze podać. Potencjał z pewnością jest u Bola ogromny, a kolejne miesiące mogą tylko i wyłącznie w pełni okazać jego dominację.

Zanim jednak Bol Bol trafi do NBA, przed nim jeszcze wiele pracy, z czego doskonale zdaje sobie sprawę Dana Altman, trener Ducks. „To wyjątkowy talent, ale on potrafi znacznie więcej. Pracuje nad sobą i staje się coraz lepszy” – mówi szkoleniowiec Oregonu. Wiele wskazuje, że to zresztą jedyny sezon Sudańczyka na parkietach NCAA i po jego zakończeniu zgłosi się on do naboru.

Trudno znaleźć innego 19-latka, który miałby podobny potencjał co właśnie Bol. Środkowy z pewnością nie pokaże go w pełni na przestrzeni kolejnych miesięcy, natomiast to właśnie ten potencjał będzie największą zaletą dla zainteresowanych jego osobą klubów NBA. Patrząc na jego grę, trudno powstrzymać się od ekscytacji – pytanie tylko, jak z tym wszystkim poradzi sobie sam Bol.

Tomek Kordylewski

adidas Harden Vol. 2 – w tych butach James Harden zgarnął MVP >>

https://www.youtube.com/watch?v=0Pd_XW85Cq8




POLECANE

Rozgrywki najlepszej ligi świata znów zapowiadają się rewelacyjnie – wielu faworytów do tytułu, stare i nowe gwiazdy, dziesiątki intrygujących historii. Już pierwszej nocy 74. sezonu NBA zobaczymy derby LA – Lakers zagrają z Clippers.
Znów w roli strażaka przyjdzie Markowi Łukomskiemu poprowadzić zespół w PLK. Według nieoficjalnych doniesień, były szkoleniowiec m.in. Kinga Szczecin i Czarnych Słupsk zastąpi w Starogardzie Gdańskim Marcina Lichtańskiego.