Bolesna porażka Arki z Anwilem – 10 powodów (analiza)

Share on facebook
Share on twitter

Arka Gdynia w serii półfinałowej prowadziła już 2:0, jednak ostatecznie przegrała z Anwilem Włocławek 2:3. Brak Robert Upshawa, słaby mecz Jamesa Florence’a, czy zmęczenie – gdzie leżą przyczyny porażki zespołu Przemysława Frasunkiewicza?

Przemysław Frasunkiewicz / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >> 

1. Anwil to chyba jedyny zespół w lidze, który tak mocno był w stanie odpowiedzieć na fizyczność Arki. Obaj trenerzy mają w swoich składach wielu atletycznych graczy, jednak po utracie Roberta Upshawa ta fizyczność zaczęła przemawiać za włocławianami, którzy bezwzględnie wykorzystywali przewagę centymetrów w grze tyłem do kosza.

2. Kontuzję Roberta Upshawa można traktować trochę jak punkt zwrotny tej serii. Arka musiała wymyślić nagle coś innego na kolejne spotkania, a czasu było naprawdę niewiele. Ostatecznie dziury pod koszem po utracie Amerykanina nie udało się zasypać.

3. Arka kończyła serię z Anwilem z jednym (!) podkoszowym w rotacji. Z Adamem Łapetą stało się to samo, co z Shawnem Kingiem w ćwierćfinale, a Mikołaj Witliński nie był na tyle gotowy, by pomóc drużynie w tak ważnych meczach. Nic dziwnego, że Arka z samym Dariuszem Wyką miała ogromne problemy z obroną obręczy i zbiórkami.

4. Właśnie ta obrona obręczy byłaby bardzo przydatna w sytuacjach, w których na obwodzie kolejne pojedynki przegrywali niscy gracze. Upshaw pod koszem straszył swoim zasięgiem, ale kiedy go zabrakło, Anwil chętnie atakował strefę podkoszową z obwodu, w czym bardzo skuteczni byli Aaron Broussard, czy Chase Simon.

5. Przegranych sytuacji 1 na 1, czy to przodem, czy tyłem do kosza było z każdym meczem coraz więcej. Być może zaczęło dawać o sobie znać zmęczenie. Arka w nogach miała przecież jeszcze 2 mecze więcej niż Anwil w ćwierćfinale. Dodatkowo dochodzi zawężona rotacja, która ograniczona została najpierw do 9 zawodników, a w decydującym meczu praktycznie do 7.




6. Przemysław Frasunkiewicz właśnie zmęczeniem, choć po części, starał się usprawiedliwić 0/9 z gry Jamesa Florence’a w piątym meczu tej serii. MVP sezonu zawiódł w decydującym momencie i nie umiał sobie poradzić z zasiekami, jakie zastawił na niego Anwil. Bezradność i brak pomysłu połączone ze zmęczeniem spowodowały, że decyzje podejmowane przez lidera Arki nie było do końca dobre, a rzuty niecelne.

7. Patrząc na całą serię można także pokusić się o stwierdzenie, że Arce zabrakło głębi składu. Pojedyncze dobre mecze zaliczali gracze drugiego planu, kiedy w Anwilu regularnie ktoś przejmował mecz choć na chwilę. Pierwsze dwa spotkania pokazały, że gdy w Arce podłączą się zawodnicy drugoplanowi, gdynianie będą dużo groźniejsi, niż w wersji podstawowej pod tytułem „Bostic + Florence i potem reszta”.

8. Być może to właśnie dlatego tak wiele uwagi Igor Milicić poświęcił Krzysztofowi Szubardze. Kapitana Arki nazwał na konferencji pomeczowej najważniejszym graczem zespołu z Gdyni. Szybki rzut oka na +/- „Szubiego” w tej serii – +8, +9, -10, 0, +3. Arka w serii z Anwilem z Szubargą na parkiecie była +10, kiedy przegrała ją 9 punktami.

9. Na końcu jednak trzeba po prostu docenić klasę rywali. Anwil wykazał się w tej serii niezwykłą dojrzałością i opanowaniem. Igor Milicić najpierw znalazł słabe punkty Arki, a potem skutecznie je wypunktował.

10. Gdynianie przegrali tę serię po bronionej stronie parkietu. Mówił z resztą o błędach i brak realizacji założeń w defensywie po meczu trener Frasunkiewicz. Najlepsza obrona sezonu zasadniczego zawiodła, tracąc w decydującym meczu 109 punktów.

Grzegorz Szybieniecki

PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >> 




POLECANE

Rozgrywki najlepszej ligi świata znów zapowiadają się rewelacyjnie – wielu faworytów do tytułu, stare i nowe gwiazdy, dziesiątki intrygujących historii. Już pierwszej nocy 74. sezonu NBA zobaczymy derby LA – Lakers zagrają z Clippers.
Znów w roli strażaka przyjdzie Markowi Łukomskiemu poprowadzić zespół w PLK. Według nieoficjalnych doniesień, były szkoleniowiec m.in. Kinga Szczecin i Czarnych Słupsk zastąpi w Starogardzie Gdańskim Marcina Lichtańskiego.