PRAISE THE WEAR

Boston Celtics o krok o dokonania niemożliwego!

Boston Celtics o krok o dokonania niemożliwego!

Boston Celtics pokonali Miami Heat 104:103 i wyrównali stan rywalizacji na 3-3.
Miami Heat Miami Heat – Boston Celtics Fot. Sam Navarro-USA TODAY Sports/SIPA USA/PressFocus

Boston Celtics przegrywali w tej serii już 0-3. W historii półfinałów konferencji, nikt od tego stanu nie zdołał doprowadzić do stanu 4-3. Trener Joe Mazzulla, na którym już postawiono krzyżyk, dokonał jednak usprawnień w grze swojego zespołu, co zaowocowało trzema wygranymi z rzędu.

Bohaterem Celtics był Derrick White, autor buzzer beatera na równi z syreną. White dobił niecelny rzut Marcusa Smarta równo z syreną.

To dlatego, że jest najszybszym gościem w lidze – powiedział kolega z drużyny Grant Williams po obejrzeniu przebiegu akcji. – I najlepiej wyglądający. Z najlepszymi włosami!

Ostatni komentarz – White ma jedną z najczęściej komentowanych fryzur w NBA. Po słowach Williamsa tylko się uśmiechnął.

Po legendarnym “The Shot” Michaela Jordana w 1989 roku, kiedy to Chicago Bulls pokonali Cleveland Cavaliers w meczu pierwszej rundy, był to dopiero drugi przypadek w historii ligi, gdy drużyna stojąca w obliczu eliminacji trafiła buzzer-beatera.

Najwięcej punktów dla zwycięzców miał Jason Tatum (31), wśród pokonanych 24 oczka rzucił Jimmy Butler. Boston mecz numer siedem zagrają u siebie i będą jego faworytem.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami