• Home
  • PLK
  • Brandon Brown – w Sopocie znów zabraknie asyst?

Brandon Brown – w Sopocie znów zabraknie asyst?

Share on facebook
Share on twitter

Amerykański rozgrywający, od kilku sezonów zwiedzający PLK, poprowadzi teraz grę Trefla. Tymczasem jest to kolejny zawodnik nastawiony przede wszystkim na zdobywanie punktów.

Brandon Brown (fot. Facebook, Siarka Tarnobrzeg)

Buty LeBrona Jamesa – możesz je mieć! >>

Trener Marcin Kloziński na łamach oficjalnej strony klubowej wypowiadał zwyczajowe formułki o licznych zaletach gracza, w tym preferowaniu dobra drużyny kosztem indywidualnych statystyk. To wszystko może być prawda, co nie zmienia faktu, że Brandon Brown (28 lat, 180 cm) to zawodnik nastawiony przede wszystkim na zdobywanie punktów, szukający okazji do rzutu. Większa liczbę asyst notował (5.6) notował jedynie w Siarce. Nie jest to klub, z którego statystyki można uznawać za miarodajne, ani poziom którego odpowiada aspiracjom sopockiej drużyny.

Już w przypadku poprzedniego rozgrywającego Trefla, Anthony’ego Irelanda słychać było narzekania, że gra indywidualnie, zbyt rzadko rozglądając się za kolegami i notuje bardzo mało (średnio 2.8) asyst. Tymczasem w Sopocie nie brak zawodników utalentowanych ofensywnie, których możliwości mądra jedynka powinna wykorzystywać – Nikola Marković, Filip Dylewicz, Jakub Karolak czy mogący trafiać z dystansu Michał Kolenda i Artur Mielczarek. Pojawił się też wreszcie środkowy, Steve Zack, który będzie stanowił zagrożenie i przeciwwagę na skrzydłowych, jeśli także będzie „dokarmiany piłkami”.

Głównym uzasadnieniem dla decyzji Trefla są względy ekonomiczne. Brown jest zawodnikiem bardzo tanim, według nieoficjalnych informacji zarabiającym nie więcej niż 3 tysiące dolarów miesięcznie. Od trenera Klozińskiego płyną też budujące deklaracje o gotowości dawania regularnych szans w roli zmienników na jedynce młodym Łukaszowi Kolendzie i Bartoszowi Majewskiemu. Browna wspomagać ma podobno czasem także Piotr Śmigielski. Nie zmienia to faktu, że decyzja o powierzeniu rozgrywania akurat Brownowi na dziś wygląda dosyć ekstrawagancko.

TS

W takich butach gra Stephen Curry – zobacz >>