• Home
  • NBA
  • Brooklyn Nets – worek pieniędzy na urodziny Carisa LeVerta

Brooklyn Nets – worek pieniędzy na urodziny Carisa LeVerta

Share on facebook
Share on twitter

Lepszego prezentu Caris LeVert nie mógł sobie wymarzyć. Dzień po niedzielnej imprezie na 25. urodziny, rzucający Brooklyn Nets porozumiał się z klubem w kwestii nowego kontraktu, który gwarantuje mu łącznie 52,5 miliona dolarów za trzy sezony gry, licząc od rozgrywek 2020/2021.

Caris LeVert / fot. wikimedia commons

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Miniony sezon, trzeci dla LeVerta na parkietach NBA, był dla niego prawdziwą sinusoidą. Rozpoczął się znakomicie, gdyż w pierwszych 14 spotkaniach zdobywał średnio ponad 18 punktów na mecz i jego nazwisko nieśmiało przewijało się w kontekście graczy, którzy mogą powalczyć o nagrodę MIP (największy postęp w lidze).

W rozegranym 13 listopada meczu przeciwko Minnesota Timberwolves, Caris Levert doznał jednak okropnie wyglądającej kontuzji kostki i chociaż ostatecznie uniknął złamania, to do gry powrócił dopiero tuż przed lutowym Weekendem Gwiazd.

Powrót nie był łatwy. W lutym i marcu LeVert nie przekroczył 40% skuteczności z gry, a z dystansu zaledwie co czwarty jego rzut znajdował drogę do kosza. Forma strzelecka wróciła dopiero w kwietniu, a były koszykarz uczelni Michigan potwierdził ją również w fazie play-off. Nets przegrali co prawda w 1. rundzie w pięciu meczach z Philadelphia 76-ers, ale LeVert zdobywał w nich średnio 21 pkt, w tym trafiał za trzy z ponad 50% skutecznością.




Po letnim polowaniu i sprowadzeniu do Brooklynu Kyriego Irvinga i Kevina Duranta, nowy kontrakt dla LeVerta ponownie wskoczył na listę klubowych priorytetów. Zespołowi z Barclays Center bardzo zależało na przedłużeniu umowy już teraz, gdyż w innym wypadku  gracz ten stałby się latem przyszłego roku zastrzeżonym wolnym agentem. Wtedy sytuacja Nets byłaby trudniejsza, gdyż na rynku wolnych agentów nie będzie zbyt wielu wartościowych koszykarzy, nie zabraknie za to drużyn gotowych do zaoferowania grubych umów. To właśnie wtedy z list płac zespołów będą przecież schodzić umowy z szalonego pod względem przepłacania 2016 roku.

Ogłoszone we wtorek porozumienie powinno zatem zadowolić obie strony. LeVert zagwarantował sobie bezpieczeństwo finansowe do lata 2023 roku, a Nets podpisali, kolejny po Spencerze Dindwiddie’em kontrakt, który być może jest nawet poniżej wartości rynkowej danego koszykarza. Nie brakuje opinii, że właśnie takie umowy mogą operatywnym działaczom z Brooklynu umożliwić sprowadzenie trzeciej wielkiej gwiazdy, gdy takowa będzie do wzięcia na zasadzie wymiany.

Nets wciąż posiadają również wszystkie swoje wybory w pierwszej rundzie draftu w kolejnych latach. Jednak nawet, gdyby taka hitowa transakcja pozostała w sferze życzeń, to LeVert powinien być wartościowym uzupełnieniem dla Irvinga i Duranta (gdy ten wydobrzeje po zerwanym Achillesie).

WM