PRAISE THE WEAR

Bryce Alford wraca do Polski! Amerykanin zagra dla Arki Gdynia

Bryce Alford wraca do Polski! Amerykanin zagra dla Arki Gdynia

Trener Wojciech Bychawski sięgnął po kolejnego obcokrajowca. Jego Arka znajduje się w dolnych rejonach tabeli. Nowym zawodnikiem gdyńskiego klubu jest Amerykanin Bryce Alford, który w poprzednim sezonie był ważną częścią Zastalu Zielona Góra.

fot. Tomasz Browarczyk / Enea Stelmet Zastal Zielona Góra

Początek sezonu dla Arki nie bywa łaskawy – po wygranej w pierwszej kolejce przeciwko GTK Gliwice przegrali pięć meczów z rzędu, następnie chwilę po drugiej wygranej z Twardymi Piernikami zespół opuścił jeden z liderów drużyny Przemysław Żołnierewicz, który przeniósł się do Kinga Szczecin. To skłoniło władze klubu do tego, by rozejrzeć się za wzmocnieniem.

Wybór padł na Bryce’a Alforda, który poprzedni sezon spędził w Zielonej Górze. Rozegrał w Polsce 26 spotkań, notując blisko średnio 14 punktów i 4 asysty na mecz. Teraz po trzymiesięcznej przygodzie w czeskich Pardubicach, gdzie miał krótkoterminowy kontrakt, zasilił szeregi Arki Gdynia i będzie dostępny już w czwartkowych derbach Trójmiasta z Treflem Sopot.

28-letni Amerykanin będzie realnym wzmocnieniem dla zespołu z Gdyni, wspomoże Andrzeja Plutę Jr na rozegraniu i wiele będzie od niego zależało w kontekście ewentualnych zwycięstw. Trzeba jednak postawić sobie pytanie. Czy ściągnięcie Alforda nie zatrzyma świetnie dysponowanego w tym sezonie reprezentanta Polski Andrzeja Pluty Jr, który ustanowił ostatnio swój rekord kariery, zdobywając 32 punkty?

Autor tekstu: Błażej Pańczyk

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami