Bucks mocni bez Giannisa – mają finał NBA! (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
Od 1974 roku na powrót do finałów NBA czekali Milwaukee Bucks i wreszcie im się udało, choć w decydującym meczu numer sześć znów musieli sobie radzić bez Giannisa Antetokounmpo. Ostatecznie jednak jego koledzy dali sobie znakomicie radę i wygrali 118:107 z Hawks.
Khris Middleton / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Tegoroczne finały NBA mamy zatem ustalone – z Phoenix Suns zmierzą się Milwaukee Bucks, a pierwszy mecz tego pojedynku odbędzie się już we wtorek 6 lipca. W sobotni wieczór swój sezon zakończyli Atlanta Hawks, którzy mimo powrotu Trae Younga nie byli w stanie ograć Bucks i doprowadzić do meczu numer siedem, choć w drugiej połowie wlali jeszcze kibicom trochę nadziei w serca.

Pierwsza połowa podobać się natomiast nie mogła – mało punktów, słaba skuteczność i sporo niedokładnej gry. Dopiero start trzeciej kwarty przyniósł kluczowy dla wyniku spotkania moment, gdy kontrolę nad meczem przejął Khris Middleton. Skrzydłowy Bucks zaczął bowiem zdobywać punkty seryjnie i w ciągu tylko kilku minut zapisał na konto aż 16 ze swoich 32 oczek.

Dzięki temu wyprowadził Bucks na kilkanaście punktów przewagi, której ekipa z Wisconin nie oddała już do końca meczu. Co prawda Hawks starali się jeszcze wrócić i głównie za sprawą niesamowicie trafiającego zza łuku Cama Reddisha (21 punktów, 6/7 za trzy) krok po kroku niwelowali straty, ale w końcówce zabrakło im sił oraz czasu, by dogonić Milwaukee.

Bardzo ważne minuty dał też Bucks rozgrywający Jrue Holiday, który znakomicie spisywał się w kluczowych momentach spotkania po obu stronach parkietu. Koniec końców był on bliski triple-double, zdobywając 27 punktów, dziewięć zbiórek i dziewięć asyst, co dobrze obrazuje to, jak duży miał wpływ na grę Milwaukee – szczególnie przy braku Giannisa Antetokounmpo.

Do gry po dwóch meczach absencji wrócił Trae Young, ale widać było, że kontuzjowana kostka nadal mu dokucza i go ogranicza. Ostatecznie rozgrywający zdobył 14 punktów i rozdał dziewięć asyst, ale miał też pięć strat i trafił tylko cztery z 17 prób (i ani jednego z sześciu rzutów z dystansu). Kończy się więc fajna historia „kopciuszka” napisana w tym roku przez zawodników Hawks. 

Bucks tymczasem wreszcie zagrają w finałach – dokonali więc czegoś, co nie udało im się ani w 2019 roku, ani w ubiegłym sezonie w bańce w Orlando. Jest to tym większy sukces, że w ostatnich meczach serii z Hawks musieli sobie radzić bez Giannisa. Ten prawie cały mecz numer sześć oglądał na stojąco i na pewno zrobi wszystko, by jak najszybciej wrócić do gry w finałach.

Tomek Kordylewski 

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Lata badań i eksperymentów przyniosły zamierzony efekt – powstały ultrawygodne Converse CX, czyli koncept buta skupiający innowację, komfortowe materiały i technologie, definiowane przez piankę CX, która zwiększa absorpcję uderzeń i maksymalizuje długotrwały komfort dla użytkownika.
14 / 09 / 2021 8:37
75 urodziny NBA i 23 edycja NBA 2K – oto co przynosi nam najbliższy sezon najlepszej koszykarskiej ligi świata w wydaniu cyfrowym. Premiera NBA 2K22 już 10 września. Czekacie tak samo jak my?
10 / 09 / 2021 14:11
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Miały być dwa mecze, ostatecznie rozegrano tylko jeden, ale reprezentacja Polski i tak ma powody do zadowolenia. W piątek Polacy wygrali bowiem, po ciężkim boju, 20:18 z Estonią na start mistrzostw Europy w Paryżu.
11 / 09 / 2021 9:46
Kilka tygodni dzieli nas od startu nowego formatu międzynarodowych rozgrywek, które będą miały charakter regionalny. W październiku rozpoczną się bowiem zmagania ENBL, czyli nowej ligi koszykówki, w której udział wezmą zespoły z północnego, środkowego oraz wschodniego rejonu Europy, a wśród nich także Anwil Włocławek.
Sporo emocji i wielka niespodzianka. Republika Zielonego Przylądka pokonała 77:71 reprezentację Angoli na otwarcie AfroBasketu. Swoją cegiełkę do zwycięstwa dołożył Ivan Almeida, który powraca do gry po poważnej kontuzji. Były gwiazdor Anwilu trafiał ważne rzuty, ale miał też aż 11 strat.