PRAISE THE WEAR

Bucks rozbili Celtics – Jabari Parker jednak potrafi

Bucks rozbili Celtics – Jabari Parker jednak potrafi

Piorunujący początek w Milwaukee dał gospodarzem kontrolę nad trzecim meczem w serii. Bucks wygrali z Bostonem aż 116:92, świetnie trafiając z dystansu.

Jabari Parker i Giannis Antetokounmpo (fot. wikimedia

Wielkie obniżki na wszystkie produkty NBA – tylko do 27 kwietnia! >>

Po dwóch wyjazdowych porażkach, w których grał średnio tylko przez 12.5 minuty, notując 1 punkt na mecz, Jabari Parker zaczął się głośno dopominać o większą rolę w zespole. Różnie na take teksty reagują trenerzy, ale akurat Joe Prunty postanowił faktycznie dać graczowi poważniejszą szansę. Było warto – Jabari zagrał bardzo dobry mecz, w 30 minut zdobył 17 punktów (7/12 z gry), miał 5 zbiórek, 2 asysty i 2 bloki.

Bucks kontrolowali mecz od samego początku, wygrali pierwsza kwartę aż 27:12. Wygraną dały wyraźnie poprawiona obrona oraz skuteczność z dystansu – gospodarze trafili aż 16 z 33 trójek, czyli 48.5 %.

Cichym bohaterem meczu był niezmordowany Matthew Dellavedova, którego twarda defensywa pomogła zatrzymać Terry’ego Roziera na zaledwie 2/7 z gry. Wciąż w świetnej formie jest Khris Middleton, który zdobył 23 punkty, miał 8 zbiórek i 7 asyst. Giannis Antetokounmpo zanotował 19 punktów i kilka bardzo efektownych wsadów, dających impuls drużynie.

Celtics zaliczyli słabszy mecz, ale to oni prowadzą w serii 2:1. Czwarte spotkanie odbędzie się również w Milwaukee, w niedzielę o godz. 19.00 polskiego czasu.

Wielkie obniżki na wszystkie produkty NBA – tylko do 27 kwietnia! >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami