Bucks się nie poddają – będzie siódmy mecz! (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
Giannis Antetokounmpo wreszcie zagrał tak, jak powinien, czyli bliżej obręczy w ataku i obronie, a Milwaukee Bucks z łatwością wygrali 104:89 i doprowadzili tym samym do meczu numer siedem w serii z Brooklyn Nets.
Giannis Antetokounmpo / fot. wikimedia commons

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Z meczu na mecz Giannis Antetokounmpo stara się grać bliżej obręczy, bo tam czuje się najlepiej i tam jest najbardziej efektywny. W czwartkowym meczu numer sześć nie oddał ani jednego rzutu za trzy punkty, a przez większość spotkania grał bardzo agresywnie do kosza. Bucks nie mogli sobie pozwolić na żaden błąd, bo stanęli pod ścianą – porażka w Milwaukee oznaczałaby koniec sezonu.

W związku z tym drużyna gospodarzy od początku meczu starała się zdominować rywala, a trener Mike Bundeholzer wystawił do boju w zasadzie tylko najlepsze działa, bo korzystał z 6-osobowej rotacji. Świetnie spisali się przede wszystkim Giannis (30 punktów, 17 zbiórek), Khris Middleton (38 punktów) oraz Jrue Holiday (21 punktów), którzy wspólnie zdobyli 89 oczek, czyli tyle samo co Nets.

Kluczowa okazała się czwarta kwarta, w której to ekipa z Milwaukee na dobre odskoczyła rywalowi, zdobywając w pewnym momencie aż 14 punktów z rzędu. Dzięki temu pod koniec spotkania na parkiecie mogły pojawić się rezerwy,  co oznaczało chwilę wytchnienia dla gwiazd obu zespołów. Bucks wyglądali świetnie w szybkich atakach, wygrywając w tym względzie 26-4. 

Nets z kolei nie potrafili tym razem znaleźć swojego rytmu, a Steve Nash – szkoleniowiec nowojorskiego zespołu – stwierdził po meczu, że jego drużynie zabrakło w tym spotkaniu przede wszystkim energii. „Nie był to nasz najlepszy mecz. Teraz liczy się jednak tylko to, w jaki sposób odpowiemy” – dodał Kanadyjczyk, dla którego to pierwszy sezon w roli trenera.

Przed nim także pierwszy w karierze mecz numer siedem, do którego dojdzie w sobotni wieczór na Brooklynie. Wszystko wskazuje na to, że Nets będą musieli do tego starcia podejść znów bez Kyrie Irvinga. Dobra wiadomość jest więc taka, że dużo lepiej wyglądał w czwartek James Harden – już do przerwy zdobył 14 ze swoich 16 oczek, a do tego dodał siedem asyst i cztery przechwyty. 

W tej chwili trudno jednak wskazać na faworyta do awansu do kolejnej rundy. O tym, kto wygra, mogą zadecydować detale – tak jak to z reguły bywa w meczach numer siedem, które rządzą się swoimi prawami i często mają niespodziewanych bohaterów. Jedno jest jednak pewne: ktokolwiek w sobotę odpadnie z rywalizacji, będzie to dla tego zespołu ogromne rozczarowanie. 

Tomek Kordylewski 

POLECANE

tagi

NBA

Świetny mecz Francji, ale i fatalna końcówka Amerykanów. Drużyna z Europy postawiła się w pojedynku z USA, wygrywając 83-76 po znakomitym meczu m.in. Evana Fourniera. Nieudanie zaczyna się więc próba zdobycia czwartego z rzędu olimpijskiego złota przez Amerykanów.
25 / 07 / 2021 16:15
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Kamil Chanas rozmawia z Michałem Gabińskim ze Śląska Wrocław o karierze, koszykówce i mediach. Później Radosław Hyży oraz łączenie na żywo z Tokio – z trenerem reprezentacji Polski 3×3 Piotrem Renkielem przed rozpoczęciem Igrzysk.
23 / 07 / 2021 20:59
To było przesądzone, a dziś pojawił się oficjalny komunikat. Zastal Enea BC Zielona Góra w kolejnym sezonie ponownie zagra w rosyjskiej lidze VTB. W porównaniu do poprzednich rozgrywek, stawka zmniejszyła się o 1 drużynę – tym razem łącznie będzie ich 12.
Wracający po pięciu latach przerwy do europejskich pucharów Śląsk Wrocław poznał rywali w nadchodzącym sezonie EuroCup. Wojskowi trafili do grupy z takimi klubami jak Partizan Belgrad, Joventut Badalona (Hiszpania) czy Lokomotiw Kubań (Rosja). Oznacza to, że do stolicy Dolnego Śląska przyjedzie m.in. legendarny Zeljko Obradovic, nowy trener drużyny ze stolicy Serbii.
Wreszcie forma kadry 3×3, na jakąś czekaliśmy w Tokio! Reprezentacja Polski w świetnym stylu pokonała Rosję 21:16 i po dwóch dniach turnieju ma bilans 2-2. Doskonały mecz zagrał Paweł Pawłowski, ale trzeba pochwalić cały zespół.
25 / 07 / 2021 12:17