Bucks wciąż niepokonani – wygrają Wschód?

Share on facebook
Share on twitter

Milwaukee Bucks pokonali w meczu na szczycie Toronto Raptors (124:109) i jako jedyna drużyna NBA jeszcze nie przegrali w tym sezonie. Z nowym trenerem i Giannisem Antetokounmpo jako kandydatem do nagrody MVP celują w finał.

Giannis Antetokounmpo (fot. Wikimedia Commons)

Kolekcja Mitchell & Ness – NBA za jakim tęsknisz! >>

Bucks przed sezonem nie dokonali wielu zmian w składzie, ale zdecydowali się na zmianę trenera. Drużynę objął Mike Budenholzer, autor udanych sezonów Atlanta Hawks i jeden ze szkoleniowców zaliczanych do ligowego topu.

Budenholzer mając do dyspozycji te same narzędzia co poprzednik przemodelował cały system gry „Kozłów”, w szczególności skupiając się na rozwoju ofensywnym swojej drużyny. Milwaukee w poprzedni sezonie zdobywali średnio 106,5 punktu na mecz. W 7 dotychczasowych spotkaniach jest to aż 120 punktów w każdym spotkaniu.

Zmienił się pomysł na wykorzystanie Giannisa, dla którego zrobiono więcej miejsca pod koszem. Wszyscy pozostali gracze z piątki oddają więcej rzutów za 3 punkty, a cały zespół skoczył z poziomu 24,7 prób zza łuku na 40,6! Nawet wielki Brook Lopez spędza więcej czasu za łukiem niż pod koszem i oddaje w tym sezonie aż 6,3 trójki na mecz (4,4 w poprzednim).

Bucks nie tylko zaczęli więcej rzucać za 3, ale także zwiększyli tempo swojej gry. Z poziomu 96,2 posiadań na mecz skoczyli na 106,5, czyli mają aż o ponad 10 więcej okazji na zdobycie punktów.

Po odejściu LeBrona Jamesa do konferencji Zachodniej, to w liderze Bucks, Giannisie Antetokounmpo upatrywano najlepszego zawodnika Wschodu i jednego z najpoważniejszych kandydatów do nagrody MVP.

„Greek Freak” póki co notuje kosmiczne statystyki na poziomie 25 punktów, 14,2 zbiórki i 5,7 asysty w 30 minut gry. Nadal nie poprawił rzutu za 3, ale przy tak ustawionej ofensywie nie jest to warunkiem koniecznym do osiągnięcia przez Bucks sukcesu.

Co ważne, wreszcie Bucks są zdrowi. Budenholzer może skorzystać ze wszystkich swoich najlepszych zawodnik, którzy mają otaczać Giannisa. W roli drugiej opcji ofensywnej idealnie sprawdza się Khris Middleton, który co mecz dostarcza 20,7 punktu na blisko 55% skuteczności za 3 punkty.

Ostatniej nocy Milwaukee zmierzyli się w potencjalnym meczu na szczycie z Toronto i wygrali go 124:109. Jednak nie należy traktować tego spotkania jako wyznacznika siły obu ekip – Antetokounmpo nie zagrał z powodu podejrzenia wstrząsu mózgu, a Kawhi Leonard dostał od trenera Raptors wolne.

Nic nie wskazuje na to, by przerwa Giannisa miała potrwać dłużej, jednak trudy długiego sezonu mogą skłonić Budenholzera do posadzenia swojej gwiazdy na kilka kolejnych meczów.

Póki co Bucks pokonali Raptors i 76ers, którzy podobnie jak oni celują w czołowe miejsca na Wschodzie. Niezwykle ekscytująco zapowiada się starcie z 2 listopada, kiedy Milwaukee w bostońskiej TD Garden zagrają mecz z Celtics.

Grzegorz Szybieniecki, https://twitter.com/gszyb

Kolekcja Mitchell & Ness – NBA za jakim tęsknisz! >>




POLECANE