Budzik z NBA: Niezwykły powrót Celtics, Harden wściekły

Share on facebook
Share on twitter

Aż 26 punktów straty odrobił zespół Bostonu, aby w ostatniej chwili wygrać u siebie z Rockets. Doskonały Michael Beasley tym razem nie wystarczył Knicks do zwycięstwa w San Antonio.

Buty, w których wymiana Kyrie Irving – możesz je mieć! >>

Boston Celtics – Houston Rockets 99:98

Do przerwy zanosiło się na pogrom – Rockets prowadzili aż 62:38. W powietrzu wisiał też skandal, bo mecz w Bostonie prowadziło tylko 2 sędziów, ponieważ trzeci doznał kontuzji tuż przed meczem. I stało się! Przynajmniej zdaniem Jamesa Hardena, skarżącego się na brak gwizdków oraz dwa konwersyjne faule w ataku w końcówce.

Bohaterem został jednak Marcus Smart, który te faule wymusił. Al Horford trafił rzut na minimalne zwycięstwo. Harden skończył dramatyczny mecz z 34 punktami i 10 asystami. Dla „Celtów” Kyrie Irving rzucił 26 oczek.

https://www.youtube.com/watch?v=FsQiqe5jAhA

San Antonio Spurs – New York Knicks 119:107

Faworyzowani gospodarze zdołali utrzymać prowadzenie w czwartej kwarcie, dzięki m.in. dobrej grze LaMarcusa Aldridge’a (25 pkt.) i bliskiemu triple-double (17 pkt., 11 zb., 7 asyst) Pau Gasolowi.

W Knicks znów zadziwiał Michael Beasley, który zdobył 23 punkty i miał 12 zbiorek, trafiając doskonałe 9-13 rzutów z gry. Kristaps Porzingis (aż 6 bloków) tym razem był lepszy w obronie niż w ataku (tylko 6-16 z gry).




Milwaukee Bucks – Minnesota Timberwolves 102:96

Z meczu na mecz, coraz ważniejszym graczem Bucks staje się Eric Bledsoe. Tym razem zdobył 26 punktów, miał 6 asyst i 5 przechwytów. Gospodarze zdołali się uratować, dzięki ostatniej kwarcie wygranej aż 27:12. Drugi z liderów Milwaukee, Giannis Antetokounmpo, miał 22 punkty i 10 zbiórek.

Portland Trail Blazers – Philadelphia Sixers 114:110
Joel Embiid jednak zagrał, ale jego m.in. świetne rzuty z dystansu (trafił aż 6-12 trójek) nie wystarczyły, by wygrać z osłabionymi brakiem Lillarda Blazers. Kolejne 5 trójek (i w ogóle 10-12 z gry) dodał Dario Sarić. Liderem w Portland okazał się CJ McCollum z 34 punktami, a jego zespół był kolejnym tego wieczoru, który w czwartej kwarcie zaliczył efektowny powrót do gry.

Orlando Magic – Detrot Pistons 102:89

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza >>




POLECANE

tagi