Budzik z preseason: Marcin Gortat i piątek trzynastego

Share on facebook
Share on twitter

Błysnął syn Johna Stocktona, aż 142 punkty rzucili Memphis Grizzlies, 50 strat popełnili wspólnie gracze Clippers i Lakers w derbach Los Angeles. To był ostatni dzień preseason, prawdziwe granie zaczyna się 17 października.

Marcin Gortat (Fot. Wikimedia Commons)

Śniadanie Mistrzów – wygrywaj rano ze Sklepem Koszykarza >>

Cleveland Cavaliers – Orlando Magic 113:106
Cavs pożegnanli Richarda Jeffersona i Kaya Feldera oddawanych do Hawks dla odchudzenia składu i zmniejszenia luxury tax. Dwyane Wade zdobył 15 punktów w zaledwie 12 minut, skuteczny był też z ławki Jose Calderon, który miał 18 punktów i 5 asyst. W barwach Magic, tradycyjnie wysoko fruwał Aaron Gordon, który zanotował 21 punktów i 7 zbiórek, trafiając m.in. 3/5 z dystansu.

https://www.youtube.com/watch?v=tpMNgUGwgaw

Golden State Warriors – Sacramento King 117:106
Mistrzowie grali bez Kevina Duranta, Draymonda Greena i Andre Iguodali, zaprezentowali też szeroką rotację z dość równo rozdzielonymi minutami. Stephen Curry rzucił 18 punktów w 19 minut, dłużej grał Patrick McCaw, który zdobył 17 „oczek”. W Kings, którzy też wystawili rezerwy, w stylu słynnego ojca grał David Stockton, który zanotował 23 punkty mają 9/12 z gry, a do tego dodał 8 asyst.

Washington Wizards – New York Knicks 110:103
„Nam rzucać nie kazano” – Marcin Gortat w 26 minut na parkiecie oddał tylko 1 rzut (niecelny) i skończył ostatni mecz presesason z zerem na koncie. Bradley Beal nie miał za to oporów – miał 24 punkty, 4 zbiórki i 4 asysty. Knicks oszczędzali Porzingisa (lekki uraz) i najskuteczniejszy był, dobry w sparingach, Tim Hardaway Jr., który rzucił 23 punkty. Skutecznością błysnął też Doug McDermott, autor 21 oczek.

Los Angeles Clippers – Los Angeles Lakers 104:111
Milos Teodosić i DeAndre Jordan odpoczywali, więc pobawili się Jawun Evans i Tyrone Wallace – pierwszy miał 22 punkty i 8 asyst, drugi odpowiednio 23 i 5. U Lakers pudłował tym razem Kyle Kuzma (1/8 z gry), a najskuteczniejszy był Brook Lopez (16 punktów). Obie drużyny popełniły w sumie aż 50 strat! W tym elemencie „wygrali” Lakers – było 27:23 dla nich.

Houston Rockets – San Antonio Spurs 97:106
LaMarcus Aldridge, mniej lub bardziej subtelnie krytykowany w San Antonio, będzie na cenzurowanym, więc bierze się do roboty. W „prawie” poważnym meczu potęg z Teksasu miał 26 punktów i 10 zbiórek. Nowy w San Antonio Rudy Gay dodał 14 punktów i 7 asyst. James Harden strzelał ślepakami (1/8 z dystansu), ale miał 11 asyst. Najskuteczniejszy w ekipie Rockets okazał się Eric Gordon, autor aż 27 punktów.

https://www.youtube.com/watch?v=DMyRN3o6sQ4




Philadelphia 76ers – Miami Heat 119:95
Joel Embiid tym razem pudłował (1/7 z , blok od Hassana Whiteside’a i tylko 5 punktów w 15 minut), ale dobrze zagrali Ben Simmons i JJ Redick. Pierwszy pokazał wielką wszechstronność (19 punktów, 9/11 z gry, 7 zbiórek i 5 asyst w 18 minut), drugi robił swoje – trafił 5 z 6 trójek, zdobył też 19 punktów. W Heat grającym bez odpoczywającego Gorana Dragicia, po 13 „oczek” rzucili Dion Waiters, Bam Adebayo i James Johnson.

Charlotte Hornets – Dallas Mavericks 111:96
Gospodarze mieli świetne 17/30 za trzy, najlepiej w tych rzutach wypadł Frank Kaminsky (4/5). Najwięcej punktów rzucili Kemba Walker (18) i Johnny O’Bryant III (15). W zespole z Dallas, który minuty rozłożył raczej „na poważnie”, 24 „oczka” zdobył Harrison Barnes.

Memphis Grizzlies – New Orleans Pelicans 142:101
Przy wracającym do formy Marcu Gasolu (19 punktów, 10 zbiórek, 8 asyst), Anthony Davis i DeMarcus Cousins wyglądali słabo (w sumie 16 punktów i 6 zbiórek). Grizzlies trafili aż 14 z 26 trójek, perfekcyjne 5/5 miał wybrany w tym roku w drafcie Dillon Brooks. I to w zaledwie 12 minut!

https://www.youtube.com/watch?v=gp0Vqcg9eyo




Chicago Bulls – Toronto Raptors 104:125
Show ukradł CJ Miles, który z ławki zdobył dla gości 27 punktów (6/11 za trzy). Raptors oddali aż 48 rzutów z dystansu, trafili 19 – znów oszczędzał się jednak w tym elemencie DeMar DeRozan (0/1). W Bulls najwięcej, 29 minut grał Lauri Markkanen – Fin zdobył 13 punktów, miał 7 zbiórek i 3 asysty. Bliski triple-double był Jerian Grant – 10 punktów, 9 zbiórek, 8 asyst.

Phoenix Suns – Brisbane Bullets 114:93
Po pierwszej kwarcie było 38:12 i Suns mogli sobie kontynuować spokojne strzelanie – Devin Booker rzucił w sumie 31 punktów. Dobrze zagrali też europejscy środkowi gospodarzy – Alex Len rzucił 20 punktów i miał aż 7 bloków, a Dragan Bender uzyskał 16 „oczek” i 9 zbiórek. Dla gości z Australii double-double – 10 punktów i 10 zbiórek – miał znany z PLK Daniel Kickert.

Portland Trail Blazers – Maccabi Hajfa 129:81
Ta sama historia – 41:21 po pierwszych 12 minutach, choć odpoczywali kluczowi gracze Blazers z Damianem Lillardem i CJ McCollumem na czele. Dlatego szczególnie porzucali sobie Jake Layman (24 punkty) i Archie Goodwin (23).

Milwaukee Bucks – Detroit Pistons 107:103
Andre Drummond wypadł świetnie, otarł się nawet o triple-double (18 punktów, 22 zbiórki, 7 asyst), a jego Pistons gonili w końcówce, ale górą byli gospodarze, u których do dobrej formy dochodzi Giannis Antetokounmpo. Grek miał „swoje” 17 punktów, 6 zbiórek, 6 asyst i jeszcze 5 bloków. Po 16 punktów dla Bucks rzucili Khris Middleton oraz Tony Snell.

Śniadanie Mistrzów – wygrywaj rano ze Sklepem Koszykarza >>




POLECANE

Rozgrywki najlepszej ligi świata znów zapowiadają się rewelacyjnie – wielu faworytów do tytułu, stare i nowe gwiazdy, dziesiątki intrygujących historii. Już pierwszej nocy 74. sezonu NBA zobaczymy derby LA – Lakers zagrają z Clippers.
Znów w roli strażaka przyjdzie Markowi Łukomskiemu poprowadzić zespół w PLK. Według nieoficjalnych doniesień, były szkoleniowiec m.in. Kinga Szczecin i Czarnych Słupsk zastąpi w Starogardzie Gdańskim Marcina Lichtańskiego.