Budzik z preseason: Wade i Rose zaczęli zabawę w Cleveland

Share on facebook
Share on twitter

Młode gwiazdy Sixers po pierwszym sparingu wciąż ufają procesowi, a LeBron z ławki oglądał niskie ustawienie Cavs z Kevinem Love na środku. Mavericks zmiażdżyli Bulls, ostatnią kwartę wygrali 44:11.

To są buty Russella Westbrooka – sprawdź! >>

Philadelphia 76ers – Memphis Grizzlies 89:110
Trust the process. Markelle Fultz zaprezentował się słabo (2/13 z gry, 4 punkty i 3 asysty), ale już Ben Simmons bardziej obiecująco (2/8 z gry, 6 punktów, 7 zbiórek, 9 asyst). Obaj zaczęli mecz od wspólnej akcji – Simmons punktował, Fultz asystował. Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobyli Robert Covington i Jahlil Okafor (po 13), dla zwycięskich gości (grali bez Mike’a Conley’a i Marca Gasola), 16 „oczek” rzucił Brandan Wright.

https://www.youtube.com/watch?v=sASMj4R7G30

Milwaukee Bucks – Indiana Pacers 86:104
Ładnie pokazał się z ławki syn Gary’ego Paytona, Gary Payton II – w zespole gospodarzy był rezerwowym, ale też najlepszym strzelcem: rzucił 15 punktów, dodał do tego 7 zbiórek i 5 asyst. Bucks grali oczywiście bez wciąż nieobecnego Giannisa. W Pacers wszechstronnie zagrał Lance Stephenson (17 punktów, 6 zbiórek, 6 asyst), a 7 przechwytów zaliczył Darren Collison. Dobrze wypadli też Myles Turner (17 punktów) i Victor Oladipo (15).

Cleveland Cavaliers – Atlanta Hawks 93:109
LeBron James ma jakiś uraz kostki, nie zagrał, a w trakcie meczu kontuzji lewej stopy doznał Iman Shumpert (dopiero okaże się, na ile poważnej). W pierwszej piątce Cavs wyszli Derrick Rose, Dwyane Wade, JR Smith, Jae Crowder i Kevin Love – wszyscy dostali po 15 minut. 12 punktów rzucił Love, po 7 solidarnie zdobyli Rose i Wade – obaj pokazali kilka przebojowych akcji na początku meczu. Z ławki 6 „oczek” uzyskał debiutujący za oceanem turecki skrzydłowy Cedi Osman. W Hawks zdecydowanie dłużej grali podstawowi gracze, a 18 punktów rzucił Denis Schroder.

https://www.youtube.com/watch?v=CD_MR7L0hZg




Detroit Pistons – Charlotte Hornets 106:108
Oba zespoły zagrały już dość krótkimi rotacjami, Pistons skorzystali ledwie z ośmiu graczy – niezłe double-double miał Andre Drummond (16 punktów i 15 zbiórek). W Hornets najlepiej punktowali rezerwowi – Malik Monk zdobył 19 „oczek” (4/10 za trzy), a Jeremy Lamb dodał 18.

Dallas Mavericks – Chicago Bulls 118:71
47 punktów różnicy, wow! To nawet w sparingach robi wrażenie – ostatnią kwartę (fakt, że już przy głębokich rezerwach z obu stron) Mavericks wygrali 44:11. Gospodarze mieli 18/40 za trzy, a porzucali sobie wszyscy – najwięcej punktów, 17, zdobył Harrison Barnes. Natomiast Bulls mieli fatalną skuteczność z każdego miejsca na boisku, najlepiej wykonywali oczywiście wolne, ale tylko na – uwaga! – poziomie 42 proc. (8/19). 12 punktów rzucił dla nich Robin Lopez, Lauri Markkanen nie zagrał.

Utah Jazz – Maccabi Hajfa 117:78
Jazz też urządzili sobie niezłe strzelanie, punkty rozłożyły się równo – Alec Burks zdobył 16, miał 3/3 z dystansu. Rytmu w nowej drużynie szuka Ricky Rubio, który rzucił 2 punkty, miał 2 zbiórki, 5 asyst, 2 przechwyty i aż 7 strat – to wszystko w 15 minut.

Los Angeles Lakers – Denver Nuggets 104:122
Kyle Kuzma znów błysnął (21 punktów, 7/9 z gry, w tym 3/4 za trzy), ale Lakers grający bez odpoczywającego po skręceniu kostki Lonzo Balla, znów przegrali. W Nuggets nie zagrali Nikola Jokić czy Paul Millsap, ale kilku graczy spisało się bardzo dobrze: Jamal Murray rzucił 20 punktów (5/6 za trzy), Juancho Hernangomez – 18 (4/6), a Mason Plumlee miał 13 punktów, 14 zbiórek i 7 asyst. Zespół z Denver trafił w meczu 19 z 38 trójek.

To są buty Russella Westbrooka – sprawdź! >>




POLECANE