Budzik z Tissot: 50 punktów Lou Williamsa!

Share on facebook
Share on twitter

I to przeciwko komu – w meczu z Warriors! Dzięki rewelacyjnej grze swojego strzelca Clippers wygrali w Oakland aż 125:106. Wielkie emocje w Nowym Jorku, gdzie Bulls pokonali Knicks po dwóch dogrywkach.

Lou Williams (fot. Wikimedia Commons)

W takich butach trafia Stephen Curry – możesz i Ty! >>

Golden State Warriors – Los Angeles Clippers 106:125
Ależ to był mecz Lou Williamsa! Trafił 16 z 27 rzutów z gry, w tym 8 z 16 trójek, miał 10/10 z wolnych – zdobył oczywiście rekordowe w karierze 50 punktów, dodał do tego 7 asyst. Był jak Stephen Curry w meczu przeciwko drużynie Stephena Curry’ego – ale ten akurat nie zagrał, bo podkręcił nogę na porannym treningu rzutowym, u gospodarzy zabrakło także Klaya Thompsona. W tej sytuacji aż 40 punktów rzucił Kevin Durant (przekroczył granicę 20 tys. punktów w NBA), ale mistrzowie nie byli w stanie zatrzymać Clippers w drugiej połowie – trzecią kwartę goście wygrali 39:28 (27 punktów Williamsa!), a czwartą – 28:16.

New York Knicks – Chicago Bulls 119:122 po dwóch dogrywkach
Ekscytujący pojedynek w Madison Square Garden – także między młodymi Europejczykami: wygrał go Lauri Markkanen, który zdobył 33 punkty, ale i Kristaps Porzingis pokazał się z dobrej strony (24 punkty). Łotysz zablokował Fina w końcówce czwartej kwarty, a w pierwszej dogrywce wsadem w ostatniej sekundzie doprowadził do drugiej. W ostatniej akcji meczu do kolejnej dogrywki mógł doprowadzić Jarrett Jack, ale spudłował trójkę.

Houston Rockets – Portland Trail Blazers 121:112
Nie ma Jamesa Hardena, więc rośnie rola Chrisa Paula – rozgrywający Rockets zdobył rekordowe w tym sezonie 37 punktów (13/29 z gry), miał też 7 zbiórek i 11 asyst. Dobry mecz w ataku zagrał także Eric Gordon, który rzucił 30 punktów. Blazers w czwartej kwarcie gonili, zmniejszyli straty do trzech punktów na trzy minuty przed końcem, ale gospodarze odpowiedzieli małym zrywem 6:2, ważną trójkę trafił Paul.

Washington Wizards – Utah Jazz 104:107
Na początku grudnia Wizards przegrali w Salt Lake City aż 69:116, teraz znów ulegli Jazz – ich problemem były straty, gospodarze mieli ich aż 23. Osiem popełnił John Wall (35 punktów, 11 asyst), pięć miał Bradley Beal (zgubił piłkę przed potencjalnym rzutem na dogrywkę). Marcin Gortat miał 8 punktów, 8 zbiórek i 2 asysty, a dla rywali najwięcej, 21 punktów, rzucił Ricky Rubio.

Indiana Pacers – Miami Heat 106:114
Duży sukces Heat, biorąc pod uwagę okoliczności – z różnych względów mieli tylko ośmiu graczy gotowych do gry, to był ich drugi mecz w ciągu dwóch dni. A mimo to wygrali, to była ich szósta wygrana z rzędu – z bilansem 24-17 zespół z Miami dobił do szerokiej czołówki na Wschodzie. Najwięcej, 20 punktów dla gości, rzucił Goran Dragić, który miał także 9 asyst. Dla gospodarzy 26 zdobył Victor Oladipo, ale tym razem miał 0/6 za trzy.

Memphis Grizzlies – New Orleans Pelicans 105:102
Grizzlies mieli punkt przewagi 10 sekund przed końcem, a Pelicans – piłkę. Marc Gasol wybił ją jednak DeMarcusowi Cousinsowi, a Tyrekee Evans trafił dwa wolne i goście nie zdążyli już wyrównać. Evans rzucił 28 punktów, Gasol dodał 21 i 10 zbiórek. Goście grali bez kontuzjowanego Anthony’ego Davisa, a Cousins rozegrał słabszy mecz – zdobył 29 punktów, ale miał tylko 6/15 z gry.

Minnesota Timberwolves – Oklahoma City Thunder 104:88
Wolves są w dobrej formie, wygrali 10 z poprzednich 13 spotkań, a w meczu z Thunder bardzo dobrze spisał się Jimmy Butler, który zdobył 26 punktów, miał 7 zbiórek, 8 asyst i 4 przechwyty. Gospodarze mieli lepszą skuteczność z gry i popełnili mniej strat. U gości 38 punktów rzucił Russell Westbrook, natomiast często pudłowali Paul George i Carmelo Anthony – razem mieli 10/33 z gry i tylko 28 punktów.

Charlotte Hornets – Dallas Mavericks 111:115
Kemba Walker zdobył aż 41 punktów dla gospodarzy, ale w czwartej kwarcie Hornets nie byli w stanie zatrzymać Harrisona Barnesa, który rzucił wtedy 13 ze swoich 25 punktów. No i nie był jedynym żądłem rywali – siedem trójek i 22 punkty miał Yogi Ferrell, 19 dodał Dirk Nowitzki. Warto też wspomnieć, że tym razem z linii rzutów wolnych nie szło Dwightowi Howardowi – miał fatalne 5/18.

Denver Nuggets – Atlanta Hawks 97:110
Najsłabsi w lidze Hawks prowadzili od drugiej kwarty i ostatecznie przerwali serię 10 porażek, poprawili swój bilans na 11-30. 19 punktów i 10 asyst zdobył dla nich Dennis Schroder. Dla gospodarzy 25 punktów rzucił Gary Harris.

Milwaukee Bucks – Orlando Magic 110:103
Łatwa wygrana Bucks, którzy po trzech kwartach mieli już sporą przewagę – 26 punktów rzucił dla nich Giannis Antetokounmpo, a 22 dodał Khrais Middleton. Magic przegrali już szósty mecz z rzędu.

Brooklyn Nets – Detroit Pistons 80:114
Mecz bez historii – Pistons od początku budowali przewagę, potężne double-double miał Andre Drummond (22 punkty, 20 zbiórek). Z bilansem 22-18 Pistons są na siódmym miejscu na Wschodzie.

W takich butach trafia Stephen Curry – możesz i Ty! >>




POLECANE

W Stargardzie szybko znaleziono zastępstwo dla Kamila Piechuckiego. Nowym trenerem PGE Spójni ma zostać Jacek Winnicki, który po 3. kolejce został zwolniony z BM Slam Stali Ostrów. To właśnie przeciwko swojemu byłem klubowi będzie debiutował.

tagi