• Home
  • NBA
  • Budzik z Tissot: Cavs ograli Bulls, rozgrzewka Isaiaha

Budzik z Tissot: Cavs ograli Bulls, rozgrzewka Isaiaha

Share on facebook
Share on twitter

LeBron i spółka zastopowali serię zwycięstw zespołu z Chicago, Knicks dali natomiast drugą kolejną porażkę Celtics. Błysnął DeMar DeRozan, który zdobył swoje rekordowe 45 punktów w Filadelfii.

James Harden wygrywa w takich butach – sprawdź modele >>

Cleveland Cavaliers – Chicago Bulls 115:112
Na rozgrzewce pojawił się Isaiah Thomas – po raz pierwszy w tym sezonie założył koszulkę Cavaliers i wyszedł na boisko. Nie zagrał, na to jest jeszcze za wcześnie, ale dał sygnał, że do prawdziwego powrotu po kontuzji jest coraz bliżej – wcześniej w czwartek uczestniczył w treningu Canton Charge, zespołu z G-League. A potem patrzył jak LeBron James (34 punkty) oraz Kevin Love (27) prowadzą Cavs do wygranej z Bulls, jak przerywają serię siedmiu wygranych rywali. Ale goście walczyli, Denzel Valentine miał trójkę na dogrywkę, lecz spudłował. Najskuteczniejszy w Bulls był Lauri Markkanen (25 punktów. A Cavs poprowadził z ławki w tym spotkaniu Larry Drew,  bo Tyronn Lue się rozchorował.

Philadelphia 76ers – Toronto Raptors 109:114
Trener gości Dwane Casey powiedział po meczu, że patrząc na DeMara DeRozana miał wrażenie, jakby oglądał młodego Raya Allena. Bo uwaga – DeRozan, znany z niechęci do trójek, w pierwszej kwarcie miał 4/4, a w całym meczu 6/9 z dystansu. Dzięki temu rozkręcił się na rekordowe w karierze 45 punktów i poprowadził Raptors do wygranej – 11 w ostatnich 12 meczach. Sixers zagrali bez Joela Embiida – w tym sezonie są 1-7 bez JoJo.

New York Knicks – Boston Celtics 102:93
Celtics po raz pierwszy w tym sezonie przegrali dwa mecze z rzędu i największy problem mieli z Michaelem Beasleyem. Do gry po krótkiej przerwie wrócił co prawda Kristaps Porzingis, ale Łotysz miał 0/11 z gry i tylko 1 punkt, więc grał Beasley. I to jak – w drugiej połowie zdobył aż 28 ze swoich 32 punktów! W czwartej kwarcie sam ograł Celtics w krótkim zrywie 11:4, rywale już się nie zbliżyli. Dla gości także 32 punkty rzucił Kyrie Irving.

Phoenix Suns – Memphis Grizzlies 97:95
17 sekund przed końcem Troy Daniels trafił za trzy i dał Suns trzecią wygraną w ostatnich czterech spotkaniach – z bilansem 12-22 zespół z Phoenix oddalił się od dna Zachodu, gdzie wspólnie z Mavericks są teraz Grizzlies (9-23). 27 punktów dla Suns zdobył T.J. Warren, 23 dla Grizzlies rzucił Tyrekee Evans, który miał też rzut na wygraną w ostatniej sekundzie. Spudłował.

Utah Jazz – San Antonio Spurs 100:91
Jazz przerwali serię trzech porażek i zarazem zatrzymali serię trzech zwycięstw Spurs – największy udział miał w tym Rodney Hood, który rzucił 29 punktów, ale nieźle spisał się także Ricky Rubio (11 punktów, 11 zbiórek, 7 asyst). Decydująca była czwarta kwarta, którą Jazz wygrali 28:19. Dla Spurs najwięcej, 12 punktów, rzucił Bryn Forbes, czterech kolejnych graczy zdobyło po 11, a 10 dodał Kawhi Leonard, który grał 20 minut.

James Harden wygrywa w takich butach – sprawdź modele >>