Budzik z Tissot: Grzmoty nad Giannisem

Share on facebook
Share on twitter

Oklahoma City Thunder dość łatwo zwyciężyli w Milwaukee prezentując zrównoważony atak, Lakers ograli Pistons, a młody Sabonis utrzymuje bardzo dobry poziom pod koszami.

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza >>

Milwaukee Bucks – Oklahoma City Thunder 91:110
Emocje skończyły się zaskakująco szybko – Russell Westbrook (12 punktów, 10 zbiórek, 9 asyst) podkręcał tempo już w pierwszej kwarcie, w której trafiał Carmelo Anthony (8 ze swoich 17 punktów), potem włączył się Paul George (20 „oczek”) i Thunder kontrolowali spotkanie. Giannis już w pierwszej kwarcie miał kłopoty z faulami (w sumie 28 punktów, 8 zbiórek, 3 asysty), Bucks zaczęli od 1/14 z dystansu i Thunder wygrali bardzo pewnie. Obie drużyny mają bilans 4-3.

https://www.youtube.com/watch?v=G4L79ZItlgE




Los Angeles Lakers – Detroit Pistons 113:93
Pistons wygrali dwa mecze z rzędu na Zachodzie NBA, pokonali dużo silniejszych Clippers i Warriors, ale polegli z Lakers – po prostu ich nie zatrzymali. Gospodarze łatwo punktowali z kontry, mieli 46 proc. za trzy, otworzyło się u nich kilku graczy (najwięcej zdobywali rezerwowi – 17 rzucił Julius Randle, 16 dodał Kyle Kuzma). Ale Pistons i tak mają na początku niezły bilans 5-3, Lakers podciągnęli się na 3-4.

Indiana Pacers – Sacramento Kings 101:83
Zaczęło się od 9:0, do przerwy było 55:30, gospodarze w pełni kontrolowali przebieg spotkania. Wygrali walkę o zbiórki, trafili 42 proc. trójek (goście tylko 14 proc…). Liderem Pacers był tym razem Bojan Bogdanović, który rzucił 17 punktów, ale znów dobre spotkanie rozegrał Domantas Sabonis – 12 punktów (5/6 z gry), 16 zbiórek, 5 asyst. Po transferze z Thunder Litwin gra naprawdę fajny basket. Mniej widoczny był natomiast Bogdan Bogdanović, który zdobył tylko 7 punktów dla Kings.

Brooklyn Nets – Phoenix Suns 114:122
Obie drużyny miały trochę wzlotów i upadków – w połowie trzeciej kwarty Suns prowadzili już 83:65, ale zryw gospodarzy dał im 8 punktów przewagi w połowie czwartej. W najważniejszym momencie lepiej wypadli koszykarze z Phoenix – Devin Booker (32 punkty), Mike James (24) i T.J. Warren (20) zapewnili im trzecią wygraną w sezonie. Dla Nets 33 punkty rzucił D’Angelo Russell.

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza >>