Budzik z Tissot: LeBronowi Westbrook się włączył

Share on facebook
Share on twitter

Trzecie kolejne triple-double i piąta wygrana z rzędu – tym razem Cavs zwyciężyli w Waszyngtonie. W Toronto kibice zgotowali wielką owację na stojąco Vince’owi Carterowi.

James Harden wygrywa w takich butach – sprawdź modele >>

Washington Wizards – Cleveland Cavaliers 99:106
Na mecz rozgrywany nieopodal Białego Domu LeBron założył jeden biały i jeden czarny but, a napis na nich składał się na „Equality”, czyli równość. Gest był oczywisty, ale też równa jest forma Cavs i samego Jamesa – ekipa z Cleveland wygrała piąty mecz z rzędu i 18. z ostatnich 19, a „Król” miał trzecie kolejne triple-double: 20 punktów, 12 zbiórek, 15 asyst. Mecz był wyrównany, po trzech kwartach był remis 83:83, Cavs przeważyli w końcówce – 25 punktów i 9 zbiórek dołożył Kevin Love. Dla Wizards 27 punktów rzucił Bradley Beal, ale miał tylko 10/27 z gry. Marcin Gortat miał 7 punktów i 9 zbiórek w 24 minuty, Wizards z bilansem 16-14 spadli na ósme miejsce na Wschodzie.

Toronto Raptors – Sacramento Kings 108:93
W pierwszej połowie Kings zdobyli 63 punkty, w drugiej Raptors zatrzymali ich na 30 – wygrali mecz obroną. W ataku najwięcej, 21 punktów dla gospodarzy, rzucił DeMar DeRozan, zespół z Toronto z bilansem 20-8 umocnił się na trzecim miejscu na Wschodzie. A fani w Toronto mocno fetowali grającego dla Kings Vince’a Cartera, bo możliwe, że to jego ostatni mecz w tej hali. Carter spędził w Kanadzie siedem lat – najpierw, po odejściu, był traktowany jak zdrajca, ale teraz kibice docenili jego pobyt w Toronto. W niedzielę „Air Canada” zdobył 4 punkty i miał 3 bloki.

https://www.youtube.com/watch?v=JQKzCSbjIIc

Detroit Pistons – Orlando Magic 114:110
Piston trafili aż 17 trójek, czym wyrównali klubowy rekord – prowadzili od początku, w czwartej kwarcie było nawet 105:81. I nagle wszystko się zmieniło, Magic rzucili 19 punktów z rzędu. Na wyrównanie i walkę o zwycięstwo zabrakło im już sił, ale gospodarzy postraszyli. 20 punktów dla Pistons rzucił Reggie Bullock, po 17 dodali Tobias Harris, Anthony Tolliver oraz Reggie Jackson. U gości, którzy grali m.in. bez Aarona Gordona i Evana Fourniera, aż 28 punktów (8/12 za trzy!) rzucił Mario Hezonja.

Brooklyn Nets – Indiana Pacers 97:109
26 punktów rzucił Victor Oladipo, 17 dodał Domantas Sabonis i Pacers wspięli się na piąte miejsce na Wschodzie (bilans 17-13). Na Brooklynie trafili 56 proc. rzutów z gry, zdecydowanie wygrali walkę o zbiórki, mieli też 7 bloków. Dla gospodarzy 17 punktów rzucił Allen Crabbe.

James Harden wygrywa w takich butach – sprawdź modele >>

xx

 

POLECANE