Budzik z Tissot: Mecz na szczycie dla mistrza

Share on facebook
Share on twitter

W Houston wielkich emocji nie było, w Los Angeles także – Warriors i Thunder bez dużych problemów wygrali w końcówkach wyrównane spotkania. Na wysokim poziomie zagrały ich gwiazdy.

W takich butach trafia Stephen Curry – możesz i Ty! >>

Houston Rockets – Golden State Warriors 114:124
Mecz na szczycie Zachodu odbył się bez udziału kontuzjowanych Jamesa Hardena oraz Kevina Duranta, więc był trochę wybrakowany. Spotkanie było wyrównane, ale w końcówce to Warriors mieli 7 punktów przewagi i zdołali ją powiększyć w ostatnich minutach. Mistrzowie mieli lepszą skuteczność w każdym elemencie (z gry – 55 proc.), wygrali też walkę o zbiórki. Stephen Curry rzucił 29 punktów, Klay Thompson dodał 28, a Draymond Green miał triple-double (17 punktów, 14 zbiórek, 10 asyst). U gospodarzy najskuteczniejszy z 30 punktami był Eric Gordon, znów błysnął rezerwowy Gerald Green (29), dobrze grał Chris Paul (28 punktów, 7 zbiórek, 9 asyst).

Los Angeles Clippers – Oklahoma City Thunder 117:127
To było wyrównane spotkanie z remisem 64:64 do przerwy i tylko 100:97 dla gości na starcie czwartej kwarty. Ale akcje Paula George’a i Russella Westbrooka dość szybko doprowadziły do 113:103 w połowie ostatniej części i Thunder już kontrolowali wynik do końca. Westbrook zaliczył triple-double (29 punktów, 12 zbiórek, 11 asyst), bardzo skutecznie zagrali George (12/16 z gry, 31 punktów) i Carmelo Anthony (9/12, 22), zresztą cała drużyna Thunder miała 54 proc. z gry. Dla Clippers, którzy zakończyli serię czterech zwycięstw, 26 punktów i 17 zbiórek miał DeAndre Jordan, 26 i 10 asyst Lou Williams, a 24, 9 zbiórek i 7 asyst – Blake Griffin. Meczu z powodu kontuzji stopy nie dokończył Milos Teodosić.

W takich butach trafia Stephen Curry – możesz i Ty! >>




POLECANE

Na boisku najbardziej brakuje obrony i zbiórek, a skład drużyny z Wrocławia po prostu jest źle zbudowany. Wszystko wskazuje na to, że za kiepski początek sezonu posadą zapłaci Andrzej Adamek, ale sama wymiana trenera nie uratuje jeszcze sytuacji.

tagi