Budzik z Tissot: Niesamowita noc w NBA!

Share on facebook
Share on twitter

Porażki Celtics i Warriors, doskonały LeBron ze spudłowanym wsadem, Thunder ogrywający Warriors dla Enesa Kantera, zwycięski buzzer beater Harrisona Barnesa, wielka kwarta New York Knicks, dogrywki… Co tam się działo!

To są buty Russella Westbrooka – sprawdź atrakcyjne ceny >>

Oklahoma City Thunder – Golden State Warriors 108:91
Pamiętacie, co powiedział kolegom odchodzący do Nowego Jorku Enes Kanter? „Ograjcie dla mnie Warriors”. I w środę to się udało – było to pierwsze zwycięstwo Thunder nad Warriors, od kiedy Oklahomę opuścił Kevin Durant. Liderem gospodarzy był w środę Russell Westbrook, który do swoich najlepszych w sezonie 34 punktów dodał 10 zbiórek oraz 9 asyst – w trzeciej kwarcie zetknął się też czołami z Durantem, obaj dostali po faulu technicznym. Generalnie, Thunder ten mecz kontrolowali, już do przerwy było 65:48. Carmelo Anthony rzucił 22 punkty, a Paul George 20. W Warriors najskuteczniejsi byli Stephen Curry (24) i Durant (21).

https://www.youtube.com/watch?v=3WMX1LHbceU

Miami Heat – Boston Celtics 104:98
Celtics znów walczyli o odrobienie sporych strat – przegrywali w tym meczu 18 punktami, jeszcze w czwartej kwarcie byli o 14 punktów za rywalem. I prawie im się udało Heat dogonić – mieli zryw 13:0, zbliżyli się na 90:91. Ale wtedy dwie trójki trafił Dion Waiters (pierwsza długo tańczyła po obręczy) i gospodarze opanowali sytuację – Heat przerwali serię 16 zwycięstw z rzędu Celtics. Waiters zdobył 26 punktów, o jeden więcej rzucił Goran Dragić. U pokonanych najskuteczniejszy był Kyrie Irving – 23 punkty.

Cleveland Cavaliers – Brooklyn Nets 119:109
W trzeciej kwarcie LeBron James został przypadkowo uderzony głową przez Tylera Zellera, nad wargą trzeba było mu założyć szwy. A w czwartej kwarcie „Król” rzucił 23 ze swoich 33 punktów, przez moment zdobył 18 z rzędu. Choć to był dziwny mecz LBJ – w pierwszej kwarcie lider Cavs spudłował wsad, gdy nikt go nie atakował. Tak czy inaczej – Cavaliers wygrali szósty mecz z rzędu, mają już bilans 11-7.




Charlotte Hornets – Washington Wizards 129:124 po dogrywce
26 punktów i 13 zbiórek miał znów świetny Dwight Howard, który na dodatek wykonywał ważne akcje w końcówce. W niej, w czwartej kwarcie, Hornets odrobili 9 punktów straty w ostatnich 3,5 minuty i doprowadzili do dogrywki. – Mieliśmy ten mecz już wygrany – powiedział potem John Wall, który miał 31 punktów i 11 asyst. Marcin Gortat rzucił 8 punktów (4/4 z gry), miał 11 zbiórek, 3 asysty i 2 bloki.

Philadelphia 76ers – Portland Trail Blazers 101:81
Sixers prowadzili od początku, ale w drugiej połowie Damian Lillard zdołał sprowadzić Blazers na 9 punktów. I wtedy krótki show rozpoczął Joel Embiid (28 punktów, 12 zbiórek), który w krótkim okresie trzy razy trafił do kosza i dwukrotnie blokował rywali, w tym raz Lillarda, i to tak po siatkarsku – gwoździem. Poza Embiidem tradycyjnie dobrze zagrał też Ben Simmons – 16 punktów, 8 zbiórek, 9 asyst, 3 przechwyty, 2 bloki.

https://www.youtube.com/watch?v=F3q9HHnD9-Y

New York Knicks – Toronto Raptors 108:101
W trzeciej kwarcie Knicks mieli zryw 28:0. Tak, 28:0! 12 ze swoich rekordowych w karierze 38 punktów zdobył wtedy Tim Hardaway jr, całą tę część Knicks wygrali aż 41:10 i potem mieli nawet 20 punktów przewagi. Raptors jeszcze powalczyli, ale w kluczowych momentach trzypunktową akcję zrobił Kristaps Porzingis (22 punkty i 12 zbiórek w meczu) oraz kolejną trójkę trafił Hardaway. Knicks mają bilans 10-7, a Raptors, dla których 25 punktów zdobył Kyle Lowry, 11-6.

Memphis Grizzlies – Dallas Mavericks 94:95
Niesamowity buzzer-beater Harrisona Barnesa! Skrzydłowy Mavs trafił za trzy o tablicę, piłka opuściła jego palce dosłownie w ostatnim możliwym momencie. Barnes w czwartej kwarcie rzucił 9 ze swoich 22 punktów i odwrócił wynik na zwycięstwo Mavs po tym, jak JaMychal Green wsadem dobił rzut Tyreke Evansa na 94:92 dla Grizzlies. Gościom zostało pół sekundy, ale jak widać – można.




Atlanta Hawks – Los Angeles Clippers 103:116
Triple-double Blake’a Griffina (26 punktów, 10 zbiórek, 10 asyst) pozwoliło przerwać Clippers serię 9 porażek z rzędu w meczu z najgorszym zespołem NBA (Hawks mają bilans 3-15). To przynajmniej trochę poprawiło im humory po tym, jak okazało się, że Patrick Beverley nie zagra prawdopodobnie do końca sezonu ze względu na kontuzję kolana.

Houston Rockets – Denver Nuggets 125:95
Rockets byli w tym meczu nie do zatrzymania – Trevor Ariza rzucił rekordowe w sezonie 25 punktów (7/10 za trzy), Chris Paul miał świetne 23 i 12 asyst przy 8/11 z gry, a James Harden dodał 21 punktów, 8 zbiórek i 9 asyst. Po pierwszej kwarcie było 36:17.

Phoenix Suns – Milwaukee Bucks 107:113 po dogrywce
Devin Booker niesamowitą trójką wyrównał na dogrywkę, a w niej lepsi byli jednak grający bez narzekającego na ból kolana Giannisa goście. Khris Middleton zdobył 40 punktów, Eric Bledsoe dodał 30, 6 zbiórek i 7 asyst.

Minnesota Timberwolves – Orlando Magic 124:118
Sacramento Kings – Los Angeles Lakers 113:102
New Orleans Pelicans – San Antonio Spurs 107:90
Utah Jazz – Chicago Bulls 110:80

To są buty Russella Westbrooka – sprawdź atrakcyjne ceny >>




POLECANE

Znów w roli strażaka przyjdzie Markowi Łukomskiemu poprowadzić zespół w PLK. Według nieoficjalnych doniesień, były szkoleniowiec m.in. Kinga Szczecin i Czarnych Słupsk zastąpi w Starogardzie Gdańskim Marcina Lichtańskiego.