Budzik z Tissot: Pistons i Wolves blisko czołówki

Share on facebook
Share on twitter

Mieli słabych rywali i dobrze to wykorzystali – Detroit Pistons i Minnesota Timberwolves na początku sezonu grają skuteczny basket. W sobotę pewnie wygrali mistrzowie z Oakland, a niepewnie, dopiero po dogrywce – Pelicans.

W takich butach grają gwiazdy NBA – możesz grać i Ty! >>

Denver Nuggets – Golden State Warriors 108:127
Warriors wygrali po raz szósty w ostatnich siedmiu meczach dzięki trzeciej kwarcie, w której zmiażdżyli gospodarzy 43:21. Kevin Durant miał 25 punktów, 7 zbiórek i 7 asyst, Stephen Curry dodał 22 i 11 asyst, Nuggets nie mieli szans. W spotkaniu, w którym wiele minut dostali rezerwowi, 21 punktów rzucił dla nich Will Burton.

Chicago Bulls – New Orleans Pelicans 90:96 po dogrywce
Oba zespoły pierwszy raz w tym sezonie grały mecze dzień po dniu i słabo im to wychodziło – Bulls trafili tylko 35 proc. rzutów z gry, Pelicans mieli 40 proc. Robin Lopez nadział się na podkoszowych gości próbując wygrać mecz w czwartej kwarcie, a w dogrywce kluczowe rzuty trafiali DeMarcus Cousins (25 punktów, 11 zbiórek) i Jameer Nelson. 27 punktów i 16 zbiórek zaliczył Anthony Davis.




Los Angeles Clippers – Memphis Grizzlies 104:113
Grizzlies znaleźli siłę wśród rezerwowych – zmiennicy gości zdobyli 55 punktów (Tyreke Evans 20), a gospodarzy tylko 22. Clippers prowadzili tylko na początku, potem Grizzlies zaczęli trafiać z dystansu – trafili 11 z pierwszych 19 trójek i kontrolowali wynik. 22 punkty zdobył dla nich wracający po kontuzji Mike Conley, 21 dodał Marc Gasol. Dla Clippers 30 rzucił Blake Griffin.

Detroit Pistons – Sacramento Kings 108:99
Pistons po cichu poprawiają bilans, mają już 7-3, są na drugim miejscu w NBA po Boston Celtics. Do wygranej ze słabymi Kings (1-8) poprowadzili ich Avery Bradley (24 punkty) i Andre Drummond (16 i 19 zbiórek). Zespół z Sacramento generalnie „nie wygląda”, nie broni, przegrywa. W sobotę 19 punktów zdobył dla Kings Zach Randolph, a 14 dodał Bogdan Bogdanović.

Minnesota Timberwolves – Dallas Mavericks 112:99
To już czwarta z rzędu wygrana Timberwolves, czyli coś, co w ostatnich latach zdarzało się rzadko. Karl-Anthony Towns miał 31 punktów i 12 zbiórek, a cała drużyna gospodarzy zaliczyła aż 33 asysty (najwięcej, 10, Jeff Teague). Timberwolves mają już bilans 6-3, zajmują trzecie miejsce na Zachodzie. Mavericks lecą w dół – 1-10 to najgorszy bilans w całej lidze.

W takich butach grają gwiazdy NBA – możesz grać i Ty! >>




POLECANE

Już po 3 kolejkach odchodzi trener Jacek Winnicki, cały zespół ukarano finansowo, rozwiązano kontrakty z Yancym Gatesem i Grzegorzem Surmaczem, a Jay Threatt i Nikola Jevtović zostali zawieszeni. W Ostrowie po tych czystkach trzeba będzie budować zespół od nowa.