• Home
  • NBA
  • Budzik z Tissot: Popisów mistrzów w Chicago

Budzik z Tissot: Popisów mistrzów w Chicago

Share on facebook
Share on twitter

Gwiazdy Warriors zarzuciły Bulls trójkami, w Atlancie gospodarze sprowadzili na ziemię Anthony’ego Davisa, a w Los Angeles Clippers wygrali już szósty mecz z rzędu.

Lookbook Mateusz Ponitka x SklepKoszykarza.pl – zobacz produkty! >>

Chicago Bulls – Golden State Warriors 112:119
Po pierwszej kwarcie Bulls prowadzili 40:38, ale kluczowa była trzecia, którą mistrzowie wygrali 32:12. Kibice w Chicago oglądali popisy Klaya Thompsona (38 punktów, 7/13 za trzy) i Stephena Curry’ego (30, 6/11), których wspierał Kevin Durant (19 punktów, 8 zbiórek, 7 asyst) – ciężko wygrać z Warriors w takiej formie. 24 punkty dla Bulls rzucił Nikola Mirotić.

Charlotte Hornets – Washington Wizards 133:109
Na ławkę trenerską Hornets wrócił po dłuższej absencji spowodowanej zdrowotną niedyspozycją Steve Clifford i obejrzał świetny mecz swojego zespołu w ataku. Już do przerwy było 77:61, a potem nic się nie zmieniło. 21 punktów rzucił Michael Kidd-Gilchrist, 18 punktów i 15 zbiórek miał Dwight Howard. Dla pokonanych 26 punktów rzucił Bradley Beal, a Marcin Gortat zakończył mecz bez punktu – w 20 minut miał 8 zbiórek, asystę i 2 przechwyty.

Atlanta Hawks – New Orleans Pelicans 94:93
Anthony Davis po dwóch doskonałych meczach w Nowym Jorku i Bostonie tym razem zdobył tylko 8 punktów i miał 7 zbiórek i na dodatek to nad nim trafił Kent Bazemore na 2,1 sekundy przed końcem. To był rzut zwycięski,  bo potem spudłował jeszcze DeMarcus Cousins, a wcześniej gospodarze odrobili aż 19 punktów straty. Bazemore był ich najlepszym strzelcem z dorobkiem 20 punktów.

Los Angeles Clippers – Denver Nuggets 109:104
To już szósta z rzędu wygrana Clippers, którą udało się odnieść mimo aż 20 strat. Jednak gospodarze trochę lepiej trafiali (46 proc. z gry, podczas gdy goście mieli m.in. 5/24 za trzy). 20 punktów i 12 zbiórek miał Blake Griffin, a 18 punktów rzucił rezerwowy Montrezl Harrell. Clippers mają już bilans 23-21

Brooklyn Nets – San Antonio Spurs 95:100
W środę Spurs ogłosili, że Kawhia Leonarda jednak nie będzie z nimi jeszcze długo, że jego kontuzja wymaga dłuższego leczenia. Ale w Nowym Jorku poradzili sobie bez niego dość spokojnie – 34 punkty zdobył LaMarcus Aldridge, 25 dodał Patty Mills.

Toronto Raptors – Detroit Pistons 96:91
To był pojedynek środkowych – Jonas Valanciunas zakończył mecz z dorobkiem 17 punktów i 16 zbiórek, a Andre Drummond zgromadził odpowiednio 25 i 17. Ale lepsze wsparcie miał ten pierwszy, Raptors już w pierwszej kwarcie wypracowali 13 punktów przewagi i Pistons nie zdołali jej ostatecznie odrobić.

Memphis Grizzlies – New York Knicks 105:99
Knicks prawie odrobili 18 punktów straty z trzeciej kwarty, 18 sekund przed końcem przegrywali tylko 99:102, ale wtedy Courtney Lee dał się sprowokować debiutantowi Dillonowi Brooksowi, przed rzutem sędziowskim został ukarany przewinieniem technicznym, a Tyreke Evans (23 punkty, 6 zbiórek, 10 asyst) wykorzystał rzuty wolne.

Milwaukee Bucks – Miami Heat 101:106
Znakomity mecz Hassana Whiteside’a, który miał 27 punktów, 13 zbiórek i 6 bloków, a do tego po 15 punktów dodali Goran Dragić i Kelly Olynyk. W Bucks najskuteczniejszy był tym razem Khris Middleton (25 punktów), Giannis Antetokounmpo zdobył 22, do których dodał „swoje” 10 zbiórek i 6 asyst.

Oklahoma City Thunder – Los Angeles Lakers 114:90
Nie było emocji w meczu, w którym Thunder walkę o zbiórki wygrali 54:30. Carmelo Anthony 27 punktów przy świetnej skuteczności 10/15 z gry, Steven Adams miał 21 punktów i 10 zbiórek.

Sacramento Kings – Utah Jazz 105:120
Donovan Mitchell w drugiej połowie rzucił 23 ze swoich 34 punktów, a w trzeciej kwarcie trzy trójki trafił Joe Ingles – właśnie wtedy Jazz uciekli gospodarzom. 25 punktów rzucił dla nich rezerwowy Rodney Hood, a Kings nie pomógł rekordowy występ Bogdana Bogdanovicia, który też zdobył 25 punktów trafiając 6/6 za trzy!

Lookbook Mateusz Ponitka x SklepKoszykarza.pl – zobacz produkty! >>