Budzik z Tissot: Rockets zdemolowali Cavs

Share on facebook
Share on twitter

Gwiazdy z Houston nawet nie musiały się specjalnie wysilać, by pokonać rozbitych Cavs. W sobotę przegrywali też Warriors i Spurs, w gazie są Jazz i Wizards.

James Harden wygrywa w takich butach – sprawdź modele >>

Cleveland Cavaliers – Houston Rockets 88:120
To była demolka, Cavaliers po raz kolejny w tym sezonie mogą się wstydzić. Już do przerwy było 65:39 dla gości, game over. LeBron rzucił tylko 11 punktów i nie grał w czwartej kwarcie, nie było już sensu. Dla Rockets 22 punkty, 8 zbiórek i 11 asyst zaliczył Chris Paul, 21 punktów dodał Ryan Anderson, tylko 16 zdobył James Harden. Goście trafili aż 19 trójek, ale potrzebowali na to 51 rzutów.

San Antonio Spurs – Utah Jazz 111:120
Ricky Rubio zdobył rekordowe w tym sezonie 34 punkty, dodał 9 asyst, Jazz wygrali już piąty mecz z rzędu i poprawili swój bilans na 24-28. Goście trafili aż 56 proc. rzutów z gry, mieli 12/23 za trzy. Dla Spurs 31 punktów rzucił LaMarcus Aldridge.

Denver Nuggets – Golden State Warriors 115:108
Nuggets odrobili z drugiej połowie 12 punktów straty, w końcówce ważną trójkę trafił Nikola Jokić i mistrz musiał się pogodzić z drugą porażka w ostatnich trzech spotkaniach. 25 punktów dla zwycięzców rzucił Will Barton, 19 dodał Jokić, a w zespole gości najskuteczniejszy był Kevin Durant – 31 punktów.

Los Angeles Clippers – Chicago Bulls 113:103
W debiucie w Clippers Tobias Harris rzucił 24 punkty, tyle samo dodał Danilo Gallinari, i gospodarze dość łatwo pokonali osłabionych Bulls (odszedł już Nikola Mirotić, nie doszli gracze pozyskani z Nowego Orleanu, pauzowali Kris Dunn i Lauri Markkanen).

Detroit Pistons – Miami Heat 111:107
Trener Stan Van Gundy narzeka, że atak Pistons z Blakiem Griffinem nie działa jeszcze tak, jak należy, ale zespół wygrywa. W sobotę 23 punkty i 20 zbiórek miał Andre Drummond, 25 punktów (i świetne 11/14 z gry) dodał Ish Smith, Griffin miał 16 punktów, 9 zbiórek i 7 asyst. Trafił też ważną trójkę na 108:101 w ostatniej minucie, potem kolejny ważny rzut z dystansu zaliczył Smith. Dla Heat 33 punkty i 6 asyst miał Goran Dragić.

Indiana Pacers – Philadelphia 76ers 100:92
To był wyrównany mecz, w którym Pacers prowadzili 76:75 na początku czwartej kwarty i w niej powiększyli przewagę. Po 19 punktów dla zwycięzców zdobyli Victor Oladipo i Bojan Bogdanović. Dla Sixers 24 punkty i 10 zbiórek zaliczył Joel Embiid.

Orlando Magic – Washington Wizards 98:115
Wizards najwyraźniej gra się lepiej bez Johna Walla, zespół ze stolicy wygrał czwarty mecz z rzędu. Zastępujący go Tomas Satoransky rzucił rekordowe w karierze 19 punktów, dodał 6 asyst i w ogóle nie musiał grać w czwartej kwarcie, bo mecz był rozstrzygnięty. 20 punktów dla Wizards dodał Otto Porter, a Marcin Gortat miał double-double – 10 punktów i 11 zbiórek.

Minnesota Timberwolves – New Orleans Pelicans 118:107
Timberwolves w pierwszej kwarcie rzucili 37 punktów, szybko wypracowali kilkanaście punktów przewagi i odpowiadali na każdy zryw rywali. 30 punktów, 8 zbiórek i 7 asyst miał Jimmy Butler, 22 punkty i 16 zbiórek zaliczył Karl-Anthony Towns. Dla Pelicans 38 punktów zdobył Anthony Davis, ale pozostali gracze pierwszej piątki dołożyli tylko 25.

Sacramento Kings – Dallas Mavericks 99:106
W meczu najsłabszych drużyn Zachodu lepsi byli goście, dla których 18 punktów rzucił Harrison Barnes, a 17 dodał Dwight Powell.

James Harden wygrywa w takich butach – sprawdź modele >>