Budzik z Tissot: Thunder biją mocno!

Share on facebook
Share on twitter

To już ósma z rzędu wygrana zespołu z Oklahoma City, tym razem pokonani zostali Philadelphia 76ers. Joel Embiid wykonał potężny wsad nad Russellem Westbrookiem, ale z wygranej 122:112 cieszył się ten drugi.

LeBron i jego królewska kolekcja butów – sprawdź >>

Cleveland Cavaliers – Detroit Pistons 121:104
Cavaliers wygrali drugi mecz z rzędu po raz pierwszy od połowy grudnia, a LeBron James (25 punktów, 8 zbiórek, 14 asyst) powiedział potem, że to jeden z najlepszych meczów jego drużyny ostatnimi czasy. W czwartej kwarcie było jeszcze równo, ale remis 95:95 przełamał trójką Kyle Korver i Cavs poszli za ciosem – w ostatniej części było 31:17 i warto dodać, że Tyronn Lue przetrzymał wówczas na ławce Isaiaha Thomasa.

Oklahoma City Thunder – Philadelphia 76ers 122:112
Thunder wygrali już ósmy mecz z rzędu, a Russell Westbrook zdobył 37 punktów. Co prawda w pierwszej połowie miał tylko 6/20 z gry, a Joel Embiid poturbował go wykonując potężny wsad, ale po przerwie lider Thunder miał już 8/13. A w całym meczu miał także 9 zbiórek i 14 asyst. Paul George dodał 31 punktów, a Steven Adams miał 20 i 13 zbiórek. Wspomniany Embiid miał 27 i 10 dla Sixers.

Chicago Bulls – Milwaukee Bucks 96:110
Dość łatwa wygrana Bucks, którzy trafili w tym meczu 53 proc. rzutów z gry (w tym 13/28 za trzy) i już do przerwy mieli 19 punktów przewagi. Giannis Antetokounmpo do 27 punktów dodał 9 zbiórek i 8 asyst, dla Bulls najwięcej, 18 punktów, rzucił Denzel Valentine. Bucks wygrali trzeci mecz z rzędu.

New Orleans Pelicans – Los Angeles Clippers 103:112
To był pierwszy mecz Pelicans bez kontuzjowanego do końca sezonu DeMarcusa Cousinsa – no i nie wyglądało to najlepiej. Co prawda do przerwy gospodarze mieli 11 punktów przewagi, ale potem Clippers poprawili grę w obronie i odrobili straty z nawiązką. 27 punktów, 12 zbiórek i 7 asyst miał Blake Griffin, 22 punkty z ławki dodał Lou Williams. Dla Pelicans 25 punktów, 17 zbiórek i 6 asyst miał Anthony Davis.

Toronto Raptors – Los Angeles Lakers 123:111
Raptors przerwali serię czterech zwycięstw Lakers i poprawili swój bilans na 33-15 zapewniając sobie drugie miejsce na Wschodzie przynajmniej do 4 lutego, co oznacza, że ich trener Dwane Casey poprowadził Team LeBron w Meczu Gwiazd (trener lepszych Celtics Brad Stevens prowadził drużynę rok temu, więc w tym roku nie jest brany pod uwagę). W niedzielę rekordowy występ w karierze zaliczył Fred VanVleet, który zdobył 25 punktów.

San Antonio Spurs – Sacramento Kings 113:98
Rezerwowy Spurs Bryn Forbes rozegrał najlepszy mecz w sezonie (23 punkty), a gospodarze mieli tylko przejściowe kłopoty z Kings w drugiej kwarcie. Potem wszystko wróciło do normy, a ciekawostką był znów dobry występ Vince’a Cartera, który miał 7/12 z gry, zdobył 21 punktów i miał 6 zbiórek.

Houston Rockets – Phoenix Suns 113:102
James Harden zdobył 27 punktów, miał 10 zbiórek i 8 asyst, a jego zespół przezwyciężył słabą skuteczność z gry (44 proc., tylko 11/37 za trzy) – goście rzucali jeszcze gorzej. Dla pokonanych 24 punkty miał T.J. Warren.

LeBron i jego królewska kolekcja butów – sprawdź >>