Budzik z Tissot: Vince pokonał LeBrona

Share on facebook
Share on twitter

Świetny mecz Vince’a Cartera i nieoczekiwane zwycięstwo Kings nad Cavs, szósta z rzędu wygrana Thunder, popisy Jimmy’ego Butlera w dogrywce z Nuggets i aż 25 asyst Rajona Rondo przeciwko Nets – działo się w NBA!

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza >>

Sacramento Kings – Cleveland Cavaliers 109:95
LeBron miał triple-double (16 punktów, 10 zbiórek, 14 asyst i jeszcze 5 przechwytów), ale bohaterem meczu był Vince Carter. Blisko 41-letni gracz zdobył 24 punkty, oczywiście rekordowe dla siebie w tym sezonie i poprowadził Kings do niespodziewanej wygranej. „Vinsanity” miał świetne 10/12 z gry, w tym 4/5 za trzy, do tego dodał 5 zbiórek i 3 asysty. Zresztą bardzo dobrze zagrali też inni rezerwowi z Sacramento: Willie Cauley-Stein (17 punktów, 9 zbiórek, 4 asysty) oraz Bogdan Bogdanović (16 punktów, 8 asyst, 4 przechwyty). Kings byli lepsi jeśli chodzi o skuteczność i zbiórki, poprawili swój bilans na 12-22. Cavs mają 24-11.

Oklahoma City Thunder – Toronto Raptors 124:107
To już szósta z rzędu wygrana Thunder (20-15), tym razem poległ najlepszy w tym momencie zespół Wschodu. Paul George trafił aż 7 z 10 trójek, zdobył 33 punkty, Russell Westbrook dodał 30 i 13 asyst, a gospodarze zdecydowanie, aż 52:34, wygrali walkę o zbiórki. Wśród gości zawiedli liderzy – DeMar DeRozan miał marne 4/16 z gry i uzbierał 15 punktów, Kyle Lowry rzucił 13, a Jonas Valanciunas do 16 dodał ledwie 2 zbiórki.

Chicago Bulls – New York Knicks 92:87
W pierwszej połowie Bulls przegrywali nawet różnicą 15 punktów, ale w końcówce zagrali bardzo dobrze w defensywie – w ostatnich pięciu minutach pozwolili Knicks zdobyć tylko 3 punkty, dwa ważne wolne trafił Kris Dunn i „Byki” zwyciężyły po raz 9 w ostatnich 11 spotkaniach. Bilans 12-22 daje im 11. miejsce na Wschodzie za Sixers (15-18) i Knicks (17-17). W środę 15 punktów dla zwycięzców rzucił Dunn, a 12 dodał Lauri Markkanen. 23 punkty dla Knicks zdobył Kristaps Porzingis.

Minnesota Timberwolves – Denver Nuggets 128:125 po dogrywce
To był świetny mecz Jimmy’ego Butlera, który zdobył 39 punktów, z czego aż 12 (z 14 punktów drużyny) w dogrywce. Wolves prowadzili 109:100 na trzy minuty przed końcem czwartej kwarty, ale pozwolili gościom wyrównać. Na dodatek w dodatkowych minutach musieli radzić sobie bez Karla-Anthony’ego Townsa (spadł za 6 fauli) oraz Jeffa Teague’a (uraz). Butler miał 10/20 z gry i 16/18 z wolnych, a do tego dodał 5 asyst. 28 punktów dla Nuggets zdobył Will Barton.

New Orleans Pelicans – Brooklyn Nets 128:113
33 punkty i 11 zbiórek Anthony’ego Davisa oraz, odpowiednio, 27 i 14 DeMarcusa Cousinsa zostały przykryte przez 25 asyst Rajona Rondo. To jego rekord kariery i jeden z najlepszych wyników w historii NBA. Zresztą Pelicans jako zespół mieli aż 40 asyst przy 48 trafieniach z gry – to świetny wynik. Gospodarze wygrali trzeci mecz z rzędu i z bilansem 18-16 są na siódmym miejscu na Zachodzie.

Atlanta Hawks – Washington Wizards 113:99
Wtopa Wizards, którzy przegrali z najsłabszą drużyną NBA – bilans Hawks, nawet po pierwszej w tym sezonie serii dwóch zwycięstw, to wciąż tylko 9-25. Hawks do wygranej poprowadzili Dennis Schroder (21 punktów) oraz Ersan Ilyasova (20). Gospodarze ostatnią kwartę wygrali 35:23, a walkę o zbiórki – aż 53:40. 20 punktów dla Wizards rzucił Bradley Beal, Marcin Gortat miał marne 2 punkty i 4 zbiórki w 21 minut.

Golden State Warriors – Utah Jazz 126:101
Charlotte Hornets – Boston Celtics 91:102
Los Angeles Lakers – Memphis Grizzlies 99:109
Indiana Pacers – Dallas Mavericks 94:98

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza >>