Budzik z Tissot: Wielki mecz Joela Embiida!

Share on facebook
Share on twitter

46 punktów, 15 zbiórek, 7 asyst i 7 bloków miał środkowy Sixers w wygranym meczu z Lakers w Los Angeles. To zdecydowanie był występ wieczoru, choć w środę grała ponad połowa NBA.

Joel Embiid (fot. Wikimedia Commons)

Kyrie Irving podbija Boston w takich butach – zobacz >>

Los Angeles Lakers – Philadelphia 76ers 109:115

To był fantastyczny występ Joela Embiida, który w poniedziałek miał 32 punkty i 16 zbiórek w LA przeciwko Clippers, a teraz zdemolował Lakers. Uwaga, jeszcze raz: 46 punktów, 15 zbiórek, 7 asyst, 7 bloków. 14/20z gry, 16/19z wolnych. Z tak grającym Embiidem Sixers nie mogli przegrać. Tym bardziej, że znów świetny mecz miał także Ben Simmons – 18 punktów, 9 zbiórek, 10 asyst, 5 przechwytów.

Charlotte Hornets – Cleveland Cavaliers 107:115
To trzecia z rzędu wygrana Cavs, dla których 31 punktów rzucił LeBron James. „Król” dodał też 6 zbiórek i 8 asyst, ale najbardziej był zadowolony z obrony w czwartej kwarcie, gdy goście wymusili 5 strat Hornets i przełamali na swoją korzyść dość wyrównany przez całe spotkanie wynik. 22 punkty i 10 zbiórek zaliczył Kevin Love.

Miami Heat – Washington Wizards 93:102
10:25 w trzeciej kwarcie, ale 31:19 w czwartej – Wizards, dzięki Johnowi Wallowi (27 punktów) i Bradleyowi Bealowi (26) zdołali się pozbierać w końcówce meczu w Miami, wygrali swoje czwarte spotkanie z rzędu i mają bilans 9-5. Marcin Gortat miał 0/6 z gry i skończył mecz z dorobkiem 2 punktów, 5 zbiórek i 2 przechwytów.

New York Knicks – Utah Jazz 106:101
Tim Hardaway jr zdobył 26 punktów i trafił kluczową trójkę na 33 sekundy przed końcem, która pozwoliła Knicks wygrać mecz. Ten rzut doprowadził do wyniku 102:98, po nim Hardaway trafił jeszcze cztery rzuty wolne. Kristaps Porzingis miał 22 punkty i 8 zbiórek, Knicks mają bilans 8-6. Pozostający bez wygranej na wyjeździe Jazz (0-5) osunęli się na 6-9.

Minnesota Timberwolves – San Antonio Spurs 98:86
Dzięki tej wygranej Wolves (9-5) wyprzedzili w tabeli Spurs (9-6) – zawdzięczają ją przede wszystkim 26 punktom i 16 zbiórkom Karla-Anthony’ego Townsa, który nieźle zaszalał w dzień swoich 22. urodzin. Gospodarze zagrali dobrze w obronie, stracili najmniej punktów w tym sezonie, nie przeszkodziło im 6/24 z gry, które mieli razem Andrew Wiggins i Jimmy Butler.




Milwaukee Bucks – Detroit Pistons 99:95
Najciekawsza statystyka? Aż 16 bloków Bucks, wynik bliski klubowego rekordu (18 przeciwko… Pistons w 1980 roku) – po 4 mieli Giannis Antetokounmpo oraz Thon Maker. Najskuteczniejszy w zespole z Milwaukee, który wygrał czwarty kolejny mecz, był Khris Middleton, zdobywca 27 punktów, a także 8 asyst. W końcówce ważne punkty rzucał Eric Bledsoe, który cały swój dorobek (12) wypracował w drugiej połowie.

Atlanta Hawks – Sacramento Kings 126:80
Najsłabsza na Wschodzie drużyna z Atlanty (3-12) zdemolowała słabeusza z Zachodu (3-11) odnosząc swoje najwyższe zwycięstwo w historii. Hawks trafili 63 proc. rzutów z gry, w tym 16/32 za trzy, a zbiórki wygrali 53:29. Mieli także 40 asyst. Najwięcej, 21 punktów, rzucił dla nich Dennis Schroder.

Memphis Grizzlies – Indiana Pacers 113:116
Goście wypracowali sobie wysokie prowadzenie i zdołali je utrzymać mimo pogoni Grizzlies w końcówce. Choć gdyby świetny w środę Marc Gasol (35 punktów, 13 zbiórek, 5 asyst, 5 bloków) trafił swoją trójkę w ostatnich sekundach, mogłoby dojść do dogrywki. Dla gości 30 punktów rzucił Darren Collison.

New Orleans Pelicans – Toronto Raptors 116:125
Oklahoma City Thunder – Chicago Bulls 92:79
Portland Trail Blazers – Orlando Magic 99:94

Kyrie Irving podbija Boston w takich butach – zobacz >>