Budzik z Tissot: Wielki rzut Damiana Lillarda

Share on facebook
Share on twitter

Świetną trójką na zwycięstwo lider Blazers uratował ich wygraną z Lakers 113:110, a Golden State Warriors odrodzili się w San Antonio, ogrywając Spurs po bardzo dobrej II połowie.

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza >>

San Antonio Spurs – Golden State Warriors 112:92

W pierwszej kwarcie meczu to Spurs wyglądali, jakby byli głównym faworytem do mistrzostwa NBA i prowadzili nawet 31:13. Dominował ich obecny lider LaMarcus Aldridge (24 pkt., 10 zb. w meczu), Danny Green fruwał nad obręczą (!!), a piłka krążyła jak po sznurku.

Z czasem Warriors bronili jednak coraz lepiej, a ich potęga w ataku przeważała szalę. W trudnych momentach drużynę pociągnął Klay Thompson (27 pkt, 5-8 z dystansu), a gdy w drugiej połowie dołączyli się z trafianiem Kevin Durant (24 pkt.) i Steph Curry (21), gospodarze nie mieli już szans.

https://www.youtube.com/watch?v=Pomo0cM-rhg




Portland Trail Blazers – Los Angeles Lakers 113:110

To był dobry pojedynek centrów w Oregonie. Wreszcie potężny mecz dla Blazers zagrał Jusuf Nurkić (28 pkt., 12-20 z gry), a po drugiej stronie nie do zatrzymania był Brook Lopez, który skończył z 27 punktami. Bardzo dobrze znów grał Kyle Kuzma, który zanotował 22 oczka.

W decydujących momentach nie zawiódł jednak lider Blazers. Rzut za 3 punkty Damiana Lillarda na 0.7 sek. przed końcem meczu ustalił wynik spotkania. Lillard zdobył 32 pkt., a CJ McCollum dodał 22, trafiając 5-8 z dystansu.

W takich butach grają gwiazdy NBA – możesz grać i Ty! >>

https://www.youtube.com/watch?v=RFBUiZ7DVfs




POLECANE

tagi