Budzik z Tissot: Zapaść Warriors

Share on facebook
Share on twitter

Koniec serii 11 zwycięstw mistrzów NBA – w Oakland łatwo i wysoko pokonali ich Nuggets. DeRozan polubił trójki, Oladipo wciąż w formie, czwarty mecz z rzędu wygrali Thunder.

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza >>

Golden State Warriors – Denver Nuggets 81:96
Totalna zapaść w ataku mistrzów NBA – u siebie trafili tylko 38 proc. rzutów, mieli fatalne 11 proc. za trzy (3/27!). Sam Klay Thompson miał 1/10, a Kevin Durant 0/5… Nuggets wykorzystali ten dołek i przerwali serię 11 zwycięstw z rzędu Warriors – 19 punktów rzucił dla nich Gary Harris, a 18 dodał Nikola Jokić. Zespół z Denver z bilansem 18-15 jest na szóstym miejscu na Zachodzie.

Toronto Raptors – Philadelphia 76ers 102:86
Do gry w zespole Sixers wrócił Joel Embiid, ale 14 punktami i 8 zbiórkami za bardzo nie pomógł. Raptors byli zdecydowanie lepsi, a 29 punktów rzucił dla nich DeMar DeRozan, który polubił trójki – znów był skuteczny z dystansu, tym razem miał 4/7.

Utah Jazz – Oklahoma City Thunder 89:103
Russell Westbrook miał triple-double (27 punktów, 10 zbiórek, 10 asyst), a jego zespół wygrał czwarty mecz z rzędu – to w tej chwili najdłuższa seria na Zachodzie, na którym Thunder są na piątym miejscu (18-15).




Phoenix Suns – Minnesota Timberwolves 106:115
Timberwolves nie przegrywali w tym spotkaniu ani przez sekundę, pewnie zwyciężyli po raz trzeci z rzędu i mają już bilans 20-13. 32 punkty rzucił Jimmy Butler, 16 i 14 zbiórek miał Karl-Anthony Towns.

Los Angeles Lakers – Portland Trail Blazers 92:95
Kluczową, trzypunktową akcję, na 21 sekund przed końcem wykonał Maurice Harkless (najwięcej, 22 punkty w meczu) i Blazers przerwali serię trzech porażek. Lakers mieli jeszcze szansę, ale za trzy nie trafił Kentavious Caldwell-Pope. Obie drużyny grały osłabione – w Lakers nie było Brandona Ingrama i Brooka Lopeza, a w Blazers Damiana Lillarda i Noaha Vonleha.

Charlotte Hornets – Milwaukee Bucks 111:106
Hornets odrobili w tym meczu aż 18 punktów straty, mieli skutecznego Dwighta Howarda (21 punktów, 16 zbiórek) i olbrzymie wsparcie rezerwowych (aż 50 punktów zmienników). W Bucks nie zagrał Giannis Antetokounmpo, który narzeka na ból kolana.

Indiana Pacers – Brooklyn Nets 123:119 po dogrywce
Victor Oladipo znów zagrał znakomicie – zdobył 38 punktów (13/23 z gry) i trafiał wolne w dogrywce (w sumie 10/10). Dzięki niemu Pacers wspięli się na czwarte miejsce na Wschodzie – z bilansem 19-14 są najlepszym zespołem grupy średniaków.




Washington Wizards – Orlando Magic 130:103
Jednostronny mecz, w którym Wizards prowadzili od początku i mogli pograć rezerwowi – 18 punktów zdobył znów szalenie efektywny Mike Scott (7/8 z gry). Marcin Gortat grał przez 15 minut (5 punktów, 5 zbiórek), ale taki Nikola Vucević – tylko przez 7. Czarnogórski środkowy Magic złamał palec i czeka go dłuższa przerwa.

Boston Celtics – Chicago Bulls 117:92
Trzecia kwarta, w której było 38:18, rozstrzygnęła mecz – Kyrie Irving zdobył w nim 25 punktów, trafiając 9 z 15 rzutów z gry.

Atlanta Hawks – Dallas Mavericks 112:107
To był mecz najgorszych obecnie drużyn w NBA – wygrali gospodarze (bilans 8-25), głównie dzięki świetnej skuteczności Dennisa Schrodera, który wyrównał swój rekord kariery (33 punkty), trafiał ważne rzuty w drugiej połowie. Dla Mavericks (9-25) 22 punkty zdobył Harrison Barnes.

Miami Heat – New Orleans Pelicans 94:109
Pelicans trafili aż 53 proc. rzutów z gry, w tym aż 60 proc. trójek (15/25) – no i ich atak rozłożył się tym razem równomiernie. 19 punktów rzucił Ian Clark, 17 dołożył Anthony Davis, 16 DeMarcus Cousins, a 15 E’Twaun Moore.

Memphis Grizzlies – Los Angeles Clippers 115:112
Zacięte spotkanie dla gospodarzy, dla których 30 punktów i 11 asyst zaliczył Tyreke Evans, a 17 punktów i 15 zbiórek zgromadził Marc Gasol. Clippers mieli szansę na wyrównanie w ostatniej akcji, ale Grizzlies dobrze wybronili akcję Lou Williamsa. Rekord kariery znów ustanowił Austin Rivers – rzucił 38 punktów dla gości.

Sacramento Kings – San Antonio Spurs 99:108
Pau Gasol miał dziesiąte w karierze triple-double (14 punktów, 11 zbiórek, 10 asyst), LaMarcus Aldridge rzucił 29 punktów, Spurs wygrali łatwo i to bez Kawhiego Leonarda. Z bilansem 23-11 są na trzecim miejscu na Zachodzie.

Koszulki, buty, bluzy – nowa NBA już w Sklepie Koszykarza >>




POLECANE