Budzik z Tissot: Warriors zgarnęli pierwszy mecz

Share on facebook
Share on twitter

Doskonały Kevin Durant (37 punktów) poprowadził mistrzów NBA do wyjazdowego zwycięstwa 119:106 w Houston. Już w pierwszym spotkaniu Warriors odzyskali przewagę parkietu.

Kevin Durant (fot. Wikimedia Commons)

W tych butach Kevin Durant szaleje w NBA >>

Rockets mieli inicjatywę w pierwszej połowie, prowadzili nawet różnicą 9 punktów, ale Warriors przyspieszyli przed przerwą i zdołali doprowadzić do remisu. W drugiej połowie kontrolowali przebieg wydarzeń, choć gospodarze – na początku 4. kwartej kwarty – zbliżyli się jeszcze na dystans 4 oczek.

Bohaterem meczu był Kevin Durant, który zdobył 37 punktów, Rozpędził się tak, że miał nawet głośne pretensje do Steve’a Kerra, gdy ten na chwilę posadził go na ławce, aby odpoczął. Trener po meczu nie widział w tym problemu.

Klay Thompson trafił sporo ważnych rzutów, skończył z 28 punktami. Stephen Curry tym razem miał 18 punktów i 8 asyst. Draymond Green nie tylko harował za dwóch na boisku, ale również zarobił kolejne w playoff przewinienie techniczne.

James Harden zdobył 41 punktów dla Rockets, trafił 5/9 z dystansu. Chris Paul dodał 23 punkty i 11 zbiórek. Problemem była głównie obrona – przeciwko Durantowi i innym strzelcom, obrońcy „Rakiet”, jak choćby Trevor Ariza, mieli problem z przewinieniami.

Warriors prowadzą 1:0 w finale Zachodu. Meczu numer 2 serii w nocy ze środy na czwartek, także w Houston.

W tych butach Kevin Durant szaleje w NBA >>




POLECANE

Na boisku najbardziej brakuje obrony i zbiórek, a skład drużyny z Wrocławia po prostu jest źle zbudowany. Wszystko wskazuje na to, że za kiepski początek sezonu posadą zapłaci Andrzej Adamek, ale sama wymiana trenera nie uratuje jeszcze sytuacji.

tagi