Bulls pobili Cavs – trzecia z rzędu porażka mistrzów

Share on facebook
Share on twitter

– Miesiąc miodowy się skończył – powiedział LeBron James, po meczu, w którym jego zespół pozwolił gospodarzom na zdobycie 78 punktów spod kosza i przegrał walkę o zbiórki 33:49. Dwyane Wade ograł przyjaciela 111:105.

dwyane_wade4To są buty LeBrona Jamesa – sprawdź >>

Zaczęło się od realizacji zakładu, jaki Wade i James zawarli podczas World Series, w którym grali Chicago Cubs i Cleveland Indians. W związku z tym, że baseballowy finał wygrała drużyna z Chicago, LBJ miał przyjechać na mecz w stroju Cubs. I tak zrobił, nad nr. 23 miał nawet własne nazwisko.

A potem zaczęło się granie – do przerwy wyrównane, od trzeciej kwarty ze stałą, choć niewielką przewagą Bulls. Gospodarze wygrali trzecią kwartę 29:20 i po 36 minutach prowadzili 88:80.

W ostatniej części mistrzowie kilka razy zbliżali się do Bulls, ale ci trzymali się twardo i w trudnych momentach wykonywali skuteczne akcje – a to Wade trafił z wejścia, a to dobił niecelny rzut kolegi, a Nikola Mirotić zaliczyli po ważnym przechwycie i bloku.

https://www.youtube.com/watch?v=b-ALQlZU6Mo

Bulls mieli mocną grupę liderów – Jimmy Butler rzucił 26 punktów, do których dodał 8 zbiórek i 6 asyst, Wade rzucił 24 punkty, a Taj Gibson miał 23 i 11 zbiórek. Swoje pierwsze triple-double w Bulls zaliczył Rajon Rondo – 15 punktów, 11 zbiórek, 12 asyst.

Dla Cavs 27 punktów i 13 asyst zdobył James, którego wspierał tylko Kyrie Irving (20 punktów, 8 asyst).

Musimy zakończyć ten miesiąc miodowy. Musimy zacząć grać odpowiednią koszykówkę. Walczyć co wieczór, jakbyśmy nic nie wygrali. Poprzedni sezon się skończył, teraz każdy celuje w nas każdego dnia i chce nas pokonać. Czas na prawdziwą, fizyczną koszykówkę. Strata 78 punktów z pomalowanego, to coś żałosnego – podsumował mecz LeBron.

Po trzeciej porażce z rzędu Cavs mają bilans 13-5. Bulls obecnie są na trzecim miejscu na wschodzie z wynikiem 11-7.

Zobacz, w jakich butach gra LeBron James >>

POLECANE

Zespół z Gdyni, licząc PLK i EuroCup, przegrał 5 meczów z rzędu, a w ostatnich 4 nie zdobył nawet 70 punktów. Brak drugiego rozgrywającego mocno się teraz odbija na zmęczeniu i grze pozostałych zawodników, jednak – naszym zdaniem – decyzja o zatrudnieniu Armaniego Moore’a ma sens.

tagi