Było nerwowo! Anwil wygrywa ze Spójnią

Było nerwowo! Anwil wygrywa ze Spójnią

Share on facebook
Share on twitter
Chaotyczny, pełen spięć mecz, zakończony zwycięstwem faworytów. Anwil pokonał na własnym parkiecie PGE Spójnię 110:84. W ważnych rolach wystąpili polscy gracze zespołu z Włocławka – Michał Sokołowski i Jakub Karolak.
Michał Sokołowski/ fot. Ryszard Wszołek, Enea Astoria Bydgoszcz

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Uważajcie na Raya Cowelsa, jest w formie!” – z pewnością w trakcie skautingowych analiz mówi zawodnikom trenerzy Anwil. Na boisku ktoś o tym najwyraźniej zapomniał, Amerykanin ze Spójni zagrał genialną pierwszą kwartę, w której zdobył 14 punktów i aż 4 razy trafił z dystansu, w tym dwukrotnie z kontrataku.

Goście zaczęli mecz naprawdę obiecująco, choć nie bronili najlepiej. Przegrali pierwsze 10 minut tylko 24:28, a w drugiej kwarcie przez moment nawet prowadzili, gdy było 32:31 dla nich.

W przedziwnej, drugiej kwarcie działo się też mnóstwo rzeczy kontrowersyjnych. Najpierw – dzień po organizacyjnej wpadce z Bydgoszczy – także we Włocławku siadły zegary. Po kilkuminutowej przerwie siadła też gra Spójni, a Anwil błyskawicznie zbudował kilkunastopunktową przewagę.

Tuż przed przerwą z kolei sędziowie usunęli z boiska Tony’ego Wrotena. Najpierw Amerykanin wchodząc na kosz wykonał niepotrzebny gest w kierunku twarzy rywala, za co oberwał (srogi, ale od biedy uzasadniony) faul niesportowy. Chwilę później, za ironiczne gesty, otrzymał też przewinienie technicznie, wykluczające go z meczu.

Bardzo atmosfera drugiej połowy zaczęła sprzyjać Spójni. Z dystansu zaczął trafiać Kacper Młynarski, po obu stronach parkietu szarpał Adris De Leon. Anwil stracił rytm w ataku, a goście zbliżyli się na dystans zaledwie 3 oczek (60:63).

Czwarta kwarta zaczęła się od rewelacyjnego fragmentu Michała Sokołowskiego – „Sokół” trafił 2 razy z dystansu, efektownie wykończył też kontrę od kosza do kosza. W całym meczu miał 18 punktów, 7 zbiórek i 6 asyst. Ważne rzuty trafiał też Jakub Karolak, a przełomową trójkę zaliczył Szymon Szdewczyk. Anwil – momentami grając piątką złożoną z samych Polaków – znów odskoczył na ok. 10 punktów przewagi.

Grająca wąską rotacją Spójnia opadła z sił, a rozluźniony już Anwil, spokojnie udowodnił wyższość w decydujących momentach meczu. Cieszy dobra dyspozycja polskich graczy – zwłaszcza Jakub Karolak (25 pkt. i 5 zbiórek, 6/7 z dystansu), pod nieobecność Chase’a Simona, pokazał, że zasługuje na większą rolę w drużynie.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

TS

.

POLECANE

tagi

NBA

Reprezentant Polski w koszykówce 3×3 oraz legenda Polpharmy Starogard Gdański – gościem Kamila Chanasa jest „Money in the Bank” Michael Hicks! Mieszkający w naszym kraju Amerykanin opowiada o swojej karierze i planach na przyszłość. Świetne show!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Aż ciężko uwierzyć, że w Minnesocie do dziś nie uhonorowano Kevina Garnetta. Swojej koszulki pod dachem hali Orlando Magic wciąż nie może oglądać Shaquille O’Neal. Nikt też nie docenił w ten sposób kariery Gary’ego Paytona.
19 / 02 / 2020 10:27
Wolf Blitzer, jeden z najsłynniejszych amerykańskich dziennikarzy, przerwał swój program w stacji CNN, aby poinformować o końcu kariery Marcina Gortata. Autor – na co dzień kibic Washington Wizards – polskiemu zawodnikami za osiągnięcia na parkiecie oraz to, co robi poza boiskiem, m.in. dla polskiej społeczności.
18 / 02 / 2020 10:21