Cade Cunningham – 40 punktów, apetyty rosną! (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter
Coraz mniej wątpliwości odnośnie tego, kto w tym roku będzie numerem jeden w drafcie NBA. Cade Cunningham z uczelni Oklahoma State w sobotę zdobył rekordowe w karierze 40 punktów i potwierdził swój wielki talent.
Cade Cunningham / fot. Oklahoma State Cowboys

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Kibice NBA już od dłuższego czasu powtarzają, że w tym sezonie drużyny z dołu tabeli walczą przede wszystkim o prawo wyboru Cade’a Cunninghama w drafcie NBA. 19-latek w sobotę pokazał dlaczego. Obrońca Oklahoma State w starciu z lokalnym rywalem (uczelnią Oklahoma) zapisał na konto aż 40 punktów i 11 zbiórek, pomagając swojej drużynie wygrać 94:90 po dogrywce. 

Cunningham w ostatnich dziesięciu minutach drugiej połowy zdobył 15 z 25 punktów zespołu, trafiając po drodze bardzo ważne rzuty. Potem w dogrywce dołożył jeszcze kilka trafień, w tym cztery celne rzuty z linii rzutów wolnych, które zapewniły zwycięstwo uniwersytetowi Oklahoma State. W całym meczu Cunningham spudłował  zresztą tylko jeden z 14 rzutów wolnych. 

To, czym 19-latek zaimponował najbardziej, to ogromny spokój, z jakim grał w tych decydujących minutach meczu. Dzięki jego świetnej postawie Kowboje ograli więc wyżej notowanego rywala – teraz uniwerek może powoli szykować się do wielkiego turnieju NCAA, choć nadal nie jest w stu procentach pewne, czy college Oklahoma State weźmie w nim udział.

Wszystko dlatego, że NCAA nałożyła na uniwersytet karę ze względu na działania korupcyjne byłego już asystenta, Lamonta Evansa. Kowboje od tej decyzji się oczywiście odwołali, a odpowiednie organy NCAA jak do tej pory jeszcze tego odwołania nie rozpatrzyły i wiele wskazuje na to, że koniec końców Oklahoma State z Cunninghamem na czele jednak w turnieju NCAA wystąpią. 

Tymczasem ogromny talent, świetne warunki fizyczne i znakomita postawa Cunninghama w trwających rozgrywkach NCAA czynią z niego niemal pewniaka do wyboru z numerem jeden w tegorocznym drafcie NBA. Mierzący ponad 203 centymetrów zawodnik fantastycznie operuje piłką, doskonale rozgrywa i potrafi świetnie kreować sobie rzut, a do tego ma duży potencjał w obronie. 

Tego typu gracze są dziś w NBA niezwykle pożądani, a Cunningham już porównany jest np. do Bena Simmonsa z lepiej rozwiniętą grą w ataku. W przekroju całego sezonu (20 spotkań) obrońca notuje średnio 19.8 punktów, 6.3 zbiórek oraz 3.5 asysty na mecz, trafiając ponad 43 procent trójek. Dobre występu w turnieju NCAA – jeśli Oklahoma State się tam pojawią – mogą dodatkowo wzmocnić i tak silną już pozycję 19-latka przed tegorocznym draftem. 

Tomek Kordylewski

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Legia obudziła się za późno, Stal po prostu była lepsza w tym półfinale. W spotkaniu numer 3 gospodarze z Ostrowa potwierdzili swoją wyższość i pokonali drużynę z Warszawy 95:87. Arged BM Slam Stal od 28 kwietnia rywalizować będzie w finale PLK z Enea Zastalem Zielona Góra.
17 / 04 / 2021 19:45

NBA

Profesjonalny obóz koszykarski w wakacje. Do Ustki na PolskiKosz.pl Camp już w lipcu zapraszają trener główny Mihailo Uvalin oraz Kamil Chanas. Codziennie treningi pod okiem fachowców, świetna atmosfera i pobyt w atrakcyjnej miejscowości nad morzem. Trwają zgłoszenia, są jeszcze wolne miejsca!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Nie widział nawet obręczy, kiedy oddawał rzut za 3 punkty na zwycięstwo. Niemal stracił równowagę i w ostatniej chwili zdążył wypuścić piłkę z rąk, a ta jakimś cudem wpadła do kosza, co Luka Doncić zdołał już zobaczyć. Mavericks wygrali dzięki temu 114:113 z Memphis Grizzlies.
15 / 04 / 2021 10:34
Kilka dni po historycznym meczu w Warszawie, w którym na zakończenie sezonu regularnego Legia pokonała Kinga 137:43, także w Turcji doszło do wyjątkowo jednostronnego spotkania. W niedzielnym meczu na szczycie (to nie żart) Fenerbahce Stambuł wygrał z osłabionym Pinarem Karsiyaka aż 117:59.
Tomislav Gabrić Wielkanoc zapamięta na długo. Zaledwie 3 godziny po ogłoszeniu informacji o podpisaniu kontraktu były gracz Enea Astorii zadebiutował w niemieckim Oldenburgu. Jego nowy zespół wygrał w Wuerzburgu aż 116:66, a reprezentant Chorwacji w ciągu 18 minut zdobył… 20 punktów.