Carlos Medlock – kosze jak Zalew Szczeciński

Share on facebook
Share on twitter

17,3 punktu na mecz przy świetnej skuteczności 60 proc. z gry – tak zaczął pobyt w Szczecinie doświadczony Amerykanin. King odżył i mocno walczy o play-off.

Carlos Medlock (fot. Krzysztof Cichomski/King Szczecin)

NBA, PLK, Liga Mistrzów – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>

„Obręcz była jak ocean” – mówią czasem amerykańscy koszykarze, gdy są pytani o świetną skuteczność. Carlos Medlock też mógłby zażartować w ten sposób z Zalewem Szczecińskim lub Bałtykiem, bo rzeczywiście trafia większość swoich rzutów, zdobywa wiele punktów.

To dopiero cztery spotkania, ale statystyki 30-letniego rozgrywającego robią wrażenie – Amerykanin notuje póki co bardzo dobre 17,3 punktu na mecz, trafił 11 z 20 rzutów za trzy. Zaczął od „rozpoznawczych” 9 punktów ze Startem, potem zdobywał 25 ze Stalą, 13 z GTK oraz 22 z Anwilem.

Punktujący Medlock, który notuje też po 3,0 asysty, wzmocnił siłę Kinga na obwodzie. Bo przecież są tam także Paweł Kikowski (16,1 punktu), atakujący na koźle przodem do kosza Tauras Jogela (15,7), a także mający efektowne wystrzały (choć przygaszony po przyjściu Medlocka) Sebastian Kowalczyk.

I dzięki tym graczom King zmienia się w mocny, ofensywny zespół (ma czwarty ORtg w lidze, 115,5 punktu), grający trochę inaczej niż poprzedni zespół Mindaugasa Budzinauskasa – Polpharma z poprzedniego sezonu, drużyna, która awansowała do play-off, była lepsza w obronie niż w ataku, tutaj jest odwrotnie.

I póki co – daje to efekty. Bilans 8-6, zakończona dopiero przez Anwil seria zwycięstw, daje Kingowi obecnie szóste miejsce w tabeli i dobre widoki na dalszą walkę o play-off. W niezłej formie jest też Mateusz Bartosz, swoje robią Martynas Paliukenas i Łukasz Diduszko.

Jeśli więcej pod obręczami dadzą mniej produktywni Darrell Harris (6,4 punktu oraz 5,8 zbiórki) czy Andriej Diesatnikow, Budzinauskas będzie miał szeroką, wyrównaną rotację.

Z drugiej strony – przed Kingiem pięć trudnych spotkań: wyjazdowe z Polskim Cukrem i Stelmetem, meczu u siebie z Treflem, wyjazd do Starogardu oraz spotkanie z MKS Dąbrowa Górnicza u siebie. W tej serii przekonamy się o możliwościach szczecinian i Medlocka.

ŁC

NBA, PLK, Liga Mistrzów – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>




Nie 28 kwietnia, a już w czwartek 22. rozpocznie się rywalizacja Legii Warszawa i Śląska Wrocław o brązowy medal koszykarskich mistrzostw Polski. Podobnie, jak to miało miejsce w półfinałach, mecze zostaną rozegrane w „bańce” w Ostrowie Wlkp., a 3. miejsce zdobędzie zespół, który jako pierwszy wygra dwa spotkania.
19 / 04 / 2021 20:05

NBA

Aż 24 razy zmieniało się prowadzenie podczas poniedziałkowego starcia między Phoenix Suns a Milwaukee Bucks. W jednym z najlepszych meczów sezonu, Słońca zgarneły wygraną 128:127 po dogrywce, a Chris Paul przegonił Magica Johnsona na liście najlepiej podających w historii.
20 / 04 / 2021 10:33
Profesjonalny obóz koszykarski w wakacje. Do Ustki na PolskiKosz.pl Camp już w lipcu zapraszają trener główny Mihailo Uvalin oraz Kamil Chanas. Codziennie treningi pod okiem fachowców, świetna atmosfera i pobyt w atrakcyjnej miejscowości nad morzem. Trwają zgłoszenia, są jeszcze wolne miejsca!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Aż 24 razy zmieniało się prowadzenie podczas poniedziałkowego starcia między Phoenix Suns a Milwaukee Bucks. W jednym z najlepszych meczów sezonu, Słońca zgarneły wygraną 128:127 po dogrywce, a Chris Paul przegonił Magica Johnsona na liście najlepiej podających w historii.
20 / 04 / 2021 10:33
Z powodu kontuzji Mateusz Ponitka najprawdopodobniej nie pojawi się już na parkiecie w tym sezonie. Zagrożony jest również występ 27-latka podczas kwalifikacji do igrzysk olimpijskich w Tokio, które rozpoczną się 29 czerwca – podał litewski dziennikarz Donatas Urbonas.
20 / 04 / 2021 15:41
Zenit Sankt Petersburg rozgromił w zaległym meczu Panathinaikos Ateny 112:83 i w bardzo efektownym stylu wywalczył pierwszy w historii klubu awans do czołowej „8” Euroligi. Znakomity Mateusz Ponitka był całkiem blisko bardzo rzadko spotykanego triple double – reprezentant Polski zanotował 11 punktów, 8 zbiórek i aż 7-krotnie przechwytywał piłkę.
Zespół Kinga Szczecin zakończył występy w obecnych rozgrywkach PLK po ćwierćfinałowej porażce 1-3 przeciwko Legii Warszawa. Grać dalej chce jednak Maciej Lampe (211 cm, 36 lat), który związał się umową z francuskim Limoges CSP.